fot. Klub Kolarski Ziemia Darłowska

Złotą medalistką w wyścigu ze startu wspólnego w kategorii juniorek została Maja Tracka. Jedna z głównych faworytek sprostała presji i zdołała sięgnąć po zwycięstwo w Nowym Dworze Mazowieckim po finiszu z większego peletonu.

Wyścig juniorek był jednym z ciekawszych wydarzeń tegorocznych Mistrzostw Polski. Teoretycznie można było spodziewać się wolnego tempa, w praktyce dziewczyny stworzyły fajne widowisko, które perfekcyjnie wykończyły zawodniczki ALKS Stali Grudziądz Ocetix Iglotex. Złoty medal zdobyła ta, po której się tego najmocniej spodziewano, czyli Maja Tracka.

Jak wrażenia po tym medalu?

Stawialiśmy generalnie na złoto jakiejkolwiek z nas, wiedzieliśmy, że będzie ciężko, bo były mocne ekipy, ale dałyśmy z siebie wszystko, kontrolowałyśmy to i wyszło tak jak chciałyśmy.

Trener był bardzo zadowolony z waszej postawy podczas wyścigu. Końcówkę też udało wam się rozegrać zgodnie z założoną taktyką?

Nie do końca, bo kilometr przed metą musiałam wyhamować do zera, tam zawodniczka z innego klubu wjechała w krawężnik, ale ustabilizowało się to jakoś na 600 metrów do mety i już każdy szedł swoje.

Rozmawialiśmy po czasówce – wówczas wróżyłaś dość spokojny przebieg wyścigu. Obejrzeliśmy coś zupełnie innego. Byłaś zaskoczona?

Wiedziałam, że pewne kluby będą próbować z ucieczki, bo na finisz nie mają szans, a z odjazdu lepiej by im to wyszło, w pewnym momencie myślałam, że coś pojedzie, ale nie udało im się.

Żaden z odjazdów nie zyskał nawet pół minuty. To zasługa pracy Twoich koleżanek z ALKS Stali Grudziądz Ocetix Iglotex?

Nasze dziewczyny z klubu pracowały, ale inne też kontrolowały sytuację. Końcówka była bardzo techniczna, co było dla nas na plus, bo wiedziałyśmy, że jesteśmy w stanie to wykorzystać, poszaleć trochę na tych zakrętach. Wiadomo, różnie to bywa, mogło się coś wydarzyć, były np. studzienki, które mogły wszystko zepsuć, ale na szczęście nic takiego się nie wydarzyło.

Co dla ciebie znaczy ta koszulka?

Wiadomo, że orzełek na piersi to jest coś niesamowitego, ale teraz walczymy dalej, jedziemy zaraz na Mistrzostwa Europy i świata i tam będziemy walczyć o kolejne medale.

Znacie już swój skład? Były oficjalne powołania?

Jeszcze nie, ale myślę, że tak, pojadę. [śmiech]

To chyba pora na ponowne podziękowania, miałaś już okazję po czasówce, ale możesz i teraz – taki przywilej mistrzyni.

Dziękuję przede wszystkim trenerowi Marcinowi, to razem z nim doszliśmy na ten szczyt, dziękuję także trenerowi Rafałowi za wsparcie w każdym momencie, dziękuję wszystkim za kibicowanie i wiarę we mnie. Mamy to i lecimy walczyć po kolejne marzenia!

Rozmawiał Jakub Jarosz

Wszystkie artykuły dotyczące Mistrzostw Polski 2022

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments