fot. Critérium du Dauphiné

Zwycięzcą ostatniego, najtrudniejszego etapu Critérium du Dauphiné 2022 został Jonas Vingegaard. Po triumf w klasyfikacji generalnej 74. edycji francuskiego wyścigu zaliczanego do World Touru sięgnął z kolei Primož Roglič. Kolarze Jumbo-Visma przecięli linię mety we dwójkę, daleko przed rywalami.

8. etap Critérium du Dauphiné prowadził z Saint-Alban-Leysse na szczyt Plateau de Salaison, a po drodze liczącej niespełna 140km kolarze do pokonania mieli w sumie 4 kategoryzowane podjazdy. Rywalizację otwierało wzniesienie Col de Plainpalais (8,8km; 6,5%) – idealny teren na zawiązanie się mocnego odjazdu. Następnie na zawodników czekało jeszcze Col de Leschaux (7,9km; 4,5%), po którym teren ulegał znaczącemu uproszczeniu.

W drugiej części etapu srożyły się z kolei dwie góry – najpierw Col de la Colombière (11,8km; 5,8%), a 30km później poprawka prowadząca na metę – mordercze Plateau de Solaison (11,3km; 9,2%). Finałowa wspinaczka to bardzo nieregularny podjazd, gdzie kilometry mające gradient na poziomie nawet 15% przeplatały się z tymi, o których mówi się „fałszywe wypłaszczenie”.

Od startu oglądaliśmy ciekawą walkę o znalezienie się w odjeździe dnia i nie ma co się temu dziwić – na sześć poprzednich etapów ze startu wspólnego aż trzykrotnie to właśnie harcownicy cieszyli się z wygranej, a dzisiejszy profil także sprzyjał takiemu rozwiązaniu. Pierwszy odjazd dnia zawiązało ostatecznie 12 zawodników, a byli to Eddie Dunbar (INEOS Grenadiers), odgrywający wielką rolę we wczorajszym sukcesie swojego klubowego kolegi Gregor Mühlberger (Movistar Team), Bruno Armirail i Michael Storer (Groupama-FDJ), Mikkel Frølich Honoré (Quick-Step Alpha Vinyl Team), George Bennett (UAE Team Emirates), Julien Bernard i Antwan Tolhoek (Trek-Segafredo), Jan Hirt (Intermarché – Wanty – Gobert) oraz trójka kolarzy B&B Hotels – KTM – Franck Bonnamour, Eliot Lietaer i król gór Pierre Rolland.

Po kilku przetasowaniach z czołówki odpadli Gregor Mühlberger, Mikkel Frølich Honoré, Julien Bernard i Eliot Lietaer, za to pojawili się w niej kolejni dwaj kolarze Trek-Segafredo – Antonio Tiberi i Kenny Elissonde. Do ucieczki dołączyli także Simon Geschke (Cofidis), Laurens De Plus (INEOS Grenadiers), Matteo Fabbro (BORA – hansgrohe), Gorka Izagirre (Movistar Team) oraz zwycięzca 2. etapu – Alexis Vuillermoz (TotalEnergies).

Ostatecznie peleton prowadzony przez kolarzy Jumbo-Visma opuścił harcownikom na dwie minuty dopiero po górskiej premii Col de Leschaux (7,9km; 4,5%). Przewaga ta nie wzrosła specjalnie aż do początku Col de la Colombière (11,8km; 5,8%), a to oznaczało, że szanse uciekinierów były stosunkowo niewielkie.

Podczas wspinaczki pod Col de la Colombière ucieczka mocno się podzieliła. Pod jej koniec na czele pozostawali już tylko Michael Storer, Eddie Dunbar, George Bennett i Kenny Elissonde. 40km przed metą czwórka utrzymywała 2 minuty przewagi nad peletonem. Współpraca była jednak tam dość spokojna i jeszcze przed szczytem dołączyli do nich Laurens De Plus i Jan Hirt.

Szóstka zgodnie dawała sobie zmiany, ale u podnóża Plateau de Solaison (11,3km; 9,2%) mieli już tylko minutkę przewagi nad peletonem prowadzonym głównie przez Wouta van Aerta. Wspinaczka szybko podzieliła czołówkę na pół – do przodu ruszyli Eddie Dunbar, Michael Storer i Jan Hirt, a ten ostatni mocno przyspieszył na 10km przed metą.

W peletonie potężną rzeź urządził Steven Kruijswijk (Jumbo-Visma), po pracy którego w grupie faworytów pozostawało 10 zawodników. Byli to jego koledzy Primož Roglič i Jonas Vingegaard, a także Ben O’Connor (AG2R), Damiano Caruso i Jack Haig (Bahrain), Tao Geoghegan Hart (INEOS), Louis Meintjes (Intermarché), Ruben Guerreiro i Esteban Chaves (EF).

W międzyczasie złapano ostatniego z uciekinierów, a dalsza selekcja Holendra skończyła się dopiero w momencie, gdy przyspieszył Jonas Vingegaard. Duńczyk podyktował tak mocne tempo, że na jego kole utrzymał się tylko Primož Roglič i duet z Jumbo-Visma razem pomknął w stronę mety. Najdzielniej walczył z nimi Ben O’Connor, dzięki czemu Australijczyk umacniał się na 3. pozycji w klasyfikacji generalnej.

3km przed metą duet z holenderskiej ekipy miał już prawie pół minuty przewagi nad kolarzem Ben O’Connor, a drugie tyle nad jadącymi dalej Estebanem Chavesem i Jackiem Haigiem, więc było praktycznie pewne, że to Primož Roglič i Jonas Vingegaard zaliczą dublet zarówno na etapie, jak i w klasyfikacji generalnej. Tak też się stało – Duńczyk pierwszy przeciął linię mety, a Słoweniec dopisał do swojego dorobku 11. wygrany wyścig World Tour w swojej karierze.

Wyniki 8. etapu 74. Critérium du Dauphiné:

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin 77
Marcin 77

Może to jakiś znak zbliżającej się zmiany warty . Niegdyś Froome przy boku Wigginsa . Nie wspominając o wspólnie wjeżdżających na metę Lemondzie i Hinault