fot. Israel Start-Up Nation

Kolejnym, a konkretnie drugim startem Chrisa Froome’a w tym sezonie będzie wymagający wyścig Tour of the Alps. Brytyjczyk musiał opóźnić swój debiut wyścigowy w sezonie 2022 aż do marca z powodu problemów ze zdrowiem. 

W dniach 22-26 marca Froome ścigał się we włoskim wyścigu etapowym Coppi e Bartali. Kolarz Israel Premier-Tech miał nadzieję na spokojne wejście w sezon, ale we współczesnych czasach na próżno szukać takich wyścigów.

– To było dość brutalne powitanie ze ściganiem, by ująć to wprost. To było jak ściganie w Ardenach – ostra inauguracja sezonu po pięciu miesiącach bez ścigania. Jestem jednak szczęśliwy, że startuję w tym wyścigu. To było dobre przygotowanie do tego, co czeka mnie w najbliższym czasie. Moja ciało nabiera rytmu wyścigowego, chociaż nie czułem się tak, jakbym chciał. Myślałem, że ten wyścig będzie rozgrywany na nieco niższym poziomie, ale jest wręcz przeciwnie. Każdego dnia było ściganie na pełen gaz. W dzisiejszych czasach nie ma możliwości gdzieś tam przemknąć – to był chrzest bojowy

– mówił po pierwszym etapie wyścigu Coppi e Bartali Chris Froome.

Mówiąc o nadchodzącym czasie, czterokrotny zwycięzca Tour de France miał na myśli między innymi start w wyścigu Tour of the Alps (18-22 kwietnia), który ma potwierdzony. Dalszy program wyścigowy będzie zależał od tego, jak zaprezentuje się w austriacko-włoskiej „etapówce”.

Teraz Froome pracuje na treningach nad zgubieniem dwóch kilogramów wagi ciała oraz wypracowaniem eksplozywności na podjazdach. Na video, które zamieszczamy poniżej „Froomey” zaprezentował również, jak działa jego urządzenie do mierzenia poziomu cukru podczas treningu.

– W momencie, kiedy mój poziom cukru spada, wiem, że czas jechać do domu

– wyjaśniał Froome.

Poprzedni artykułPrzegląd kół Evanlite 2022
Następny artykułParyż-Roubaix 2022: Wracający do zdrowia Wout van Aert w składzie Jumbo-Visma
Marta Wiśniewska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. W kolarstwie szosowym urzeka ją estetyka tej dyscypliny stojąca w opozycji do cierpienia. Amatorsko jeździ na rowerze górskim i szosowym, przejeżdżając kilka tysięcy kilometrów rocznie.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze