fot. Paris - Roubaix

System Scope Atmoz, czyli system zmiany ciśnienia w oponach, w trakcie jazdy na rowerze, za pomocą tylko jednego przycisku na kierownicy, został dopuszczony do użycia w międzynarodowych imprezach przez UCI. Pierwsze informacje, podawane między innymi przez portal Cyclingnews, mówią iż po raz pierwszy, nowinka technologiczna zostanie użyta podczas Paryż-Roubaix przez ekipę DSM. 

Nad opracowaniem tej technologii, od ponad dwóch lat pracowała holenderska firma Scope, której bardzo mocno we wszelkich aspektach pomagała ekipa DSM, wcześniej znana jako Sunweb. Całość odbywa się za pomocą zbiornika powietrza, który umieszczony został w piaście, jest on połączony z obręczą i bezdętkową oponą. Elementy sterujące umieszczone są na kierownicy i pozwalają zawodnikowi elektronicznie kontrolować ciśnienie oraz śledzić je za pomocą swojego komputera rowerowego.

System ma zostać po raz pierwszy zaprezentowany publicznie w najbliższy piątek, a jego debiut już w międzynarodowym wyścigu ma mieć miejsce podczas niedzielnego Paryż-Roubaix, naturalnie użyty zostanie przez formację DSM, gdzie jednym z liderów ekipy będzie były triumfator „Piekła Północy” – John Degenkolb. Możliwość zmiany ciśnienia w oponach między sektorami bruku, a asfaltem wydaje się być czymś bardzo przydatnym, gdyż zazwyczaj podczas tak trudnego wyścigu, jak Paryż-Roubaix, zawodnicy zmuszeni są pokonywać cały dystans na bardzo lekko napompowanych kołach, zeszłoroczna triumfatorka Paryż-Roubaix kobiet – Elizabeth Deignan, mówiła, iż jej szytki napompowane były do wartości zaledwie 33 psi.

Według firmy Scope, powrót do wysokiego ciśnienia na asfaltowe fragmenty trasy mają być w stanie oszczędzić zawodnikowi, aż do 30 watów, co w wyrównanej rywalizacji, jest ogromną liczbą.

guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
ereglo
ereglo

skoro i tak jest tajemnica poliszynela, że kolarze od kilku przynajmniej lat (od czasu Cancelary, a może jeszcze Armstronga) najpewniej stósuja elektryczne wspomaganie, to jeden gadżet w rowerze więcej nie zrobi wiekszej róznicy

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  ereglo

xD

Tajfun
Tajfun

A ja myślałem, że Armstrong to pakował w siebie połowę tablicy Mendelejewa, a nie latał na bateriach… co ja tam wiem…
Swoją drogę, nie popieram takich przywilejów, ani regulowanej sztycy, ani zmiany ciśnień w oponach itd, co będzie później aleja serwisowa na trasie jak pit-stop w F1 gdzie przed podjazdem zmienia rowery?
Tak jak się startuje – tak powinno się kończyć. Przecież trasa nie jest czymś owianym tajemnicą, można się do niej przygotować.

Satanas Luxphoros
Satanas Luxphoros

Enduro czy DH możecie cmoknąć…