fot. BikeExchange-Jayco

Pięknym finiszem popisał się dziś Kaden Groves podczas wyścigu Presidential Cycling Tour of Türkiye. Do trzeciego miejsca z pierwszego etapu dołożył zwycięstwo i został liderem tej imprezy. Dla 23-latka powodem do zadowolenia powinno być też to, że w takiej stawce nie wygrywał jeszcze nigdy.

Kaden Groves zdecydowanie ma sezon życia. Dotychczas Australijczykowi sporo brakowało do czołówki światowej – jego wygrane pochodziły z takich imprez jak Tour of Fuzhou, Tour of Qinghai Lake, Jayco Herald Sun Tour czy w zeszłym roku Okolo Slovenska / Tour de Slovaquie. Ten sezon to swoisty przełom – najpierw były wysokie lokaty w Omanie, później dobry występ w Tirreno-Adriatico, aż wreszcie 23-latek wygrał etap Volta Ciclista a Catalunya. Tam jednak stawka sprinterska nie porywała, więc sukces odniesiony w Turcji musi teraz smakować podwójnie.

To niesamowite! Bardzo się cieszę, że mogę ponownie wygrać w tym sezonie i nie mogę po dzisiejszych zmaganiach znaleźć słów, by wystarczająco podziękować mojej drużynie, wykonali tak świetną robotę

— opowiadał na mecie drugiego etapu Tour of Türkiye jego triumfator, Kaden Groves.

Pociąg sprinterski odegrał ogromną rolę w sukcesie zawodnika Team BikeExchange – Jayco, albowiem na ostatnich kilometrach 23-latek był wprost idealnie ustawiony do tego, by móc wykończyć pracę kolegów. Co prawda nie zaczynał finiszu z pierwszej pozycji, ale swoją szybkością zdołał zaskoczyć rywali i sięgnąć po zwycięstwo.

Wiało w plecy, więc było super szybko. My czekaliśmy i czekaliśmy aż do zjazdu z dużej otwartej drogi z około 4km do mety. Mieliśmy plan, wszyscy znali swoją rolę i podręcznikowo się z nich wywiązali. Szkoda, że wcześniej nie udała się próba rantów, ale wiatr nie wiał we właściwym kierunku. Wtedy mogłoby wydarzyć się jeszcze więcej, ale mamy sukces i na tym się skupiamy w tym momencie

— podsumował ostatnie kilometry Kaden Groves.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments