fot. Team Arkéa Samsic

João Almeida wygrał królewski etap 101. Volta Ciclista a Catalunya, a drugi na mecie Nairo Quintana przejął koszulkę lidera klasyfikacji generalnej. Portugalczyk i Kolumbijczyk mają jednak ten sam czas, więc przed nami ciekawy pojedynek między tą dwójką. Oto co mieli do powiedzenia po dzisiejszym odcinku.

To João Almeida jechał dziś dużo aktywniej i mocno pracował na swój triumf. W końcówce gubił kolejnych rywali nie schodząc ze zmiany na czele, skasował dwójkową akcję Nairo Quintany i Sergio Higuity, a na finiszu nie dał sobie wyjść z koła i sięgnął po siódme zawodowe zwycięstwo. Kolarz UAE Team Emirates potwierdza dobrą formę, choć do jego głównego celu sezonu – Giro d’Italia – jeszcze ponad miesiąc.

Pracowałem na taki sukces ciężko od dawna, ale nie miałem szczęścia. Nawet dzisiaj upadłem na początku etapu, ale to nie przeszkodziło mi w odniesieniu zwycięstwa, albowiem czułem się dziś bardzo dobrze. W pewnym momencie po prostu podyktowałem swoje tempo, a następnie zasprintowałem po zwycięstwo

— opowiadał po etapie João Almeida.

Ostatnimi czasy można było chwalić Nairo Quintanę za pewną i agresywną jazdę. Dziś tego nieco zabrakło – choć kolarz Team Arkéa Samsic potrafił oderwać się od rywali, to jednak po chwili odpuszczał, szukał kogoś do zmiany i tym samym dawał się łapać większym grupkom. W końcówce zapowiadało się, że stoczy dwójkowy pojedynek z Sergio Higuitą, a jednak dał się dogonić Portugalczykowi z UAE Team Emirates. Mimo to popularny Indianin został liderem klasyfikacji generalnej i przyodzieje jutro biało-zielony strój.

Mamy koszulkę, więc spróbujemy ścigać się tak, jak chcemy. Pracowaliśmy dziś dobrze jako cały zespół, czuję się naprawdę dobrze, mam formę, więc jesteśmy optymistami przed końcowymi etapami

— krótko podsumował 4. dzień zmagań w Katalonii Nairo Quintana.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments