Foto: Milano-Torino

Skrócona do zaledwie jednego dnia i plecami odwrócona do wszystkiego, czym stoi kolarska Flandria, 46. edycja wyścigu Brugge-De Panne bez zażenowania puszcza oko do osieroconych przez pierwszy monument sezonu sprinterów. Po cichu jednak liczy, że zmienna aura przemieni finałowe rundy na podmokłych terenach przylegających do wybrzeża Morza Północnego w nieco mniej oczywiste widowisko. 

Jeszcze do niedawna, jako Driedaagse De Panne-Koksijde, wyścig ten zajmował dogodne miejsce w kalendarzu tuż przed Ronde van Vlaanderen, a za sprawą swojej dziwnej formuły umożliwiał faworytom gruntowne sprawdzenie nogi przed drugim z monumentów, jednocześnie pozwalając błyszczeć kolarzom drugiego planu. W dzisiejszej Flandrii jest jednak tak, że organizując kolarską imprezę albo jest się z Flanders Classic, albo przeciwko nim, a to drugie stanowisko nosi wszelkie znamiona bycia przeciwko całemu światu. Stało się więc tak: w bardzo krótkim czasie De Panne oddało swój doskonały termin Dwars Door Vlaanderen i przeszło transformację w wyścig jednodniowy, jako nagrodę pocieszenia otrzymując awans do rangi World Touru. Awans, przyznać trzeba, bardziej problematyczny niż potrzebny, bo najlepsi sprinterzy niespecjalnie mogą w tym okresie przebierać w uszytych na ich miarę ofertach. Drugi Scheldeprijs, nawet w bardziej kameralnym wydaniu, ciągle byłby jak znalazł.

Trasa

46. edycja wyścigu Brugge-De Panne rozpocznie się w pięknej Brugii, a uczestników czeka rywalizacja na dystansie 207,9 kilometra i tylko 232 metrach przewyższenia, co mówi wszystko o ukształtowaniu terenu belgijskiej części De Moeren.

Finałowa runda, na którą kolarze wjadą po przejechaniu 55,5 kilometra, liczy 45,1 kilometra i zostanie pokonana trzykrotnie (dokładnie 3,5 raza – żeby się zgadzała matematyka). To tam, za sprawą wietrznej natury tego odcinka wybrzeża, jak również częstych zmian kierunku, na papierze może udać się wyczarować trochę ożywiającego rywalizację chaosu.

Linia mety zlokalizowana została na szerokiej ulicy w De Panne, doskonale nadającej się do rozgrywania sprinterskich końcówek, ale skuteczny dojazd do tego 800-metrowego odcinka wymaga już solidnego rekonesansu i umiejętnej walki o pozycję. Na ostatnich 3 kilometrach zawodnicy pokonają 5 szybkich zakrętów.

Pogoda

Wbrew nadziejom organizatorów, środa zapowiada się w północnej Belgii słonecznie i niemal bezwietrznie, co może prowadzić wprost do sprinterskiego finału w De Panne.

Wyścig kobiet

W ramach 5. edycji Exterioo Classic Brugge-De Panne kobiety rywalizować będą na tej samej trasie, skróconej o jedną rundę wokół De Moeren. Kolarki pokonają więc w czwartek 162,8 kilometra, co czyni ten wyścig jednym z najdłuższych w ich kalendarzu.

Podobnie jak w przypadku imprezy mężczyzn, korzystna aura czyni ten wyścig dość jednoznacznie dedykowany sprinterkom, dlatego na finiszu w De Panne w pierwszoplanowych rolach powinniśmy jutro zobaczyć Lorenę Wiebes (DSM), Lotte Kopecky (SD Worx), Elisę Balsamo (Trek-Segafredo), Martę Bastianelli (UAE Team ADQ) i Emmę Norsgaard (Movistar).

Wyścig mężczyzn

Wywalczonego przed rokiem tytułu bronić będzie Sam Bennett (Bora-hansgrohe), ale w roli faworyta na starcie w Brugii stanie wspierany przez bardzo silny skład Quick-Step Alpha Vinyl Mark Cavendish.

W środowym wyścigu zobaczymy innych doświadczonych sprinterów, jak Tim Merlier (Alpecin-Fenix), Arnaud Demare (Groupama-FDJ), Nacer Bouhanni (Arkea-Samsic), Dylan Groenewegen (BikeExchange-Jayco) czy Pascal Ackermann (UAE Team Emirates), ale również ekscytującą młodzież w osobach Olava Kooji (Jumbo-Visma), Arnauda de Lie (Lotto Soudal) i Alberto Dainese (Team DSM).

 

Wyścig Minerva Classic Brugge-De Panne 2022 rozegrany zostanie 23 marca

Transmisja na Eurosporcie 2 i w Playerze od godz. 15.00

 

Wyścig Exterioo Classic Brugge-De Panne 2022 rozegrany zostanie 24 marca

Transmisja w Playerze od godz. 15.00

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments