Aleksandr Vlasov
fot. BORA - hansgrohe

Fenomenalny triumf na szczycie Antenas del Maigmó odniósł w dniu dzisiejszym Aleksandr Vlasov. Rosjanin dopiero co zmienił zespół na niemiecką formację BORA – hansgrohe, a już najwyraźniej znalazł odpowiednią formę i zaczyna imponować. Teraz przed nim dwa dni obrony prowadzenia w Volta a la Comunitat Valenciana.

Byliśmy dziś świadkami arcyciekawej rywalizacji we wszystkich trzech imprezach UCI, ale to najprawdopodobniej Aleksandr Vlasov skradł największą uwagę widzów poprzez swój imponujący triumf na szosach (i szutrach) Walencji. Zaatakował pewnie, odjechał swoim rywalom, przejął prowadzenie w wyścigu od Remco Evenepoela i ma nad Belgiem aż 32 sekundy przewagi przed dwoma płaskimi odcinkami. Tym samym musi już tylko bez większych nieszczęść dotrzeć do mety wyścigu.

Liderzy jadąc w stronę Antenas del Maigmó bardzo długo czarowali się, narzucane było jedynie wysokie tempo. Jak się jednak okazuje Rosjanin po prostu wyczekiwał na zaplanowany moment ataku, a gdy go wykonał nikt nie był w stanie doskoczyć do jego koła.

Na ostatnim podjeździe było bardzo stromo i ciężko, ale lubię takie podjazdy. W końcu mogłem wygrać i objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej, z czego jestem naprawdę zadowolony. Widziałem nagranie z podjazdu i od razu wiedziałem, że rozpocznę atak na tych stromych, szutrowych fragmentach. To dla mnie ważne zwycięstwo i świetny debiut w BORA – hansgrohe. Myślę, że to dobra baza do budowania kolejnych wyników

— opowiedział po przekroczeniu linii mety mediom Aleksandr Vlasov.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments