fot. Intermarche Wanty Gobert/Twitter

Tylko dwa dni wyścigowe musiał czekać Biniam Girmay na swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. 

Choć wczoraj, w Trofeo Calvia, Biniam Girmay jechał bardzo aktywnie, pokazując w ten sposób całkiem niezłą dyspozycję, to raczej nie był wymieniany w gronie głównych kandydatów do zwycięstwa w Trofeo Alcudia. W wyścigu startowali przecież Giacomo Nizzolo, Pascal Ackermann i wielu innych uznanych sprinterów.

Z kolei Girmaya trudno nawet nazwać typowym sprinterem. Dość napisać, że swoje poprzednie zwycięstwo odniósł po starciu z… Nairo Quintaną i Thibaut Pinot w Classic Grand Besançon Doubs. Jednak Erytrejczyk jest także kolarzem umiejącym odnaleźć się na finiszu z większej grupy. Pokazał to, gdy jako 18-latek wygrał z Niccolo Bonifazio sprint podczas La Tropicale Amissa Bongo. Pokazał to zajmując 5. miejsce w świetnie obsadzonym Gran Piemonte. Pokazał to wreszcie dzisiaj, pewnie pokonując bardziej utytułowanych rywali.

To dla mnie spore zaskoczenie – zwycięstwo ze sprinterami tej klasy smakuje wybornie. Dziś mieliśmy trudne podjazdy, które były dla mnie bardzo trudne. Naprawdę sporo się na nich nacierpiałem. Były też zespoły takie jak UAE czy Israel-Premier Tech, z kilkoma świetnymi sprinterami. Na szczęście moja drużyna dała radę. Wyprowadziła mnie na świetną pozycję, a ja dałem z siebie wszystko i wygrałem

– powiedział dziennikarzom SpazioCiclismo supertalent z Erytrei.

W kwietniu skończy 22 lata i dopiero w 2020 roku kontrakt z pierwszą zawodową ekipą – Nippo Delko One Provence, które w latach 2020-21 w ogóle nie pojawiło się w Challenge Mallorca. Zawodnikiem Intermarche Wanty Gobert Materiaux jest od maja ubiegłego roku. Nic dziwnego, że dopiero wczoraj zadebiutował w Challenge Mallorca.

Jestem tu pierwszy raz i bardzo mi się podoba. Pogoda jest bardzo ładna, jak na styczeń. Trasa też bardzo mi odpowiada, więc mam nadzieję, że będę mógł przyjeżdżać tu co roku. 

– dodawał Girmay, dla którego prawdopodobnie największym jak do tej pory sukcesem było srebro mistrzostw świata orlików. Z jego kolejnych słów można wywnioskować, że dzisiejszy sukces ceni sobie jeszcze wyżej:

To co wydarzyło się na ostatnich mistrzostwach świata, dało mi ogromną motywację i pewność siebie – zwłaszcza w sprintach. Jednak dziś było zupełnie inaczej. Było wielu świetnych sprinterów, trudno było ich pokonać. A jednak, udało się. Ten sezon rozpoczął się dla mnie w wymarzony sposób.

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments