fot. Arkea Samsic

W przyszłym sezonie Arkea Samsic będzie mogła wystartować we wszystkich wyścigach World Touru. Francuska ekipa nie zamierza jednak na tym poprzestawać.

Przypomnijmy, że zespół, w którym na co dzień jeździ Łukasz Owsian jest największym beneficjentem kłopotów Qhubeka-NextHash. Dzięki temu, że zespół nie otrzymał licencji na jazdę w World Tourze Arkea, jako druga siła klasyfikacji Pro Teams, dostanie możliwość startu we wszystkich wyścigach najwyższej dywizji.

Spójrzmy tylko, jaką drogę przebyliśmy w ciągu ostatnich kilku lat. Krok po kroku osiągaliśmy kolejne poziomy rozwoju, aby w 2022 roku znaleźć się u bram World Touru.

– mówił Emmanuel Hubert.

Menedżer ekipy nie zamierza się jednak zadowalać obecnym stanem rzeczy. W przeciwieństwie do Alpecin-Fenix, któremu obecny stan rzeczy – z proteamowym zespołem i worldtourowym kalendarzem, bardzo odpowiada, Arkea zamierza już wkrótce przekroczyć bramy raju.

Czeka nas teraz sezon pełen nowych doświadczeń. Mamy nadzieję, że swoimi występami pokażemy, że zasługujemy na to, by stać się jedną z ekip World Touru. To jest nasz cel. Chcemy znaleźć się tam już w 2023 roku

– dodał.

Swoje worldtourowe aspiracje zespół zdradzał już w 2019 roku. Przed sezonem 2020 ściągnął do siebie takich kolarzy jak Nacer Bouhanni i Nairo Quintana. To jednak nie wystarczyło – zamiast tego do „Kolarskiej Ligi Mistrzów” wskoczył Cofidis. Wygląda jednak na to, że teraz Arkea podejmie kolejną próbę. Wiele wskazuje więc na to, że w przyszłym roku może przeprowadzić kolejną akcję dozbrojeniową.

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments