Fot. Cannondale

Jedną z nowości przygotowanych przez amerykańskiego producenta jest zastąpienie modeli przełajowych i szutrowych serii SuperX nowymi modelami SuperSix Evo. Jak sama nazwa wskazuje nowe rowery przeznaczone są go wyścigowej jazdy w tych dwóch odmianach kolarstwa i pełnymi garściami czerpią z dorobku szosowych modeli SuperSix Evo z zachowaniem pewnych cech znanych z modeli SuperX.

Mowa o rowerach o zgoła odmiennym przeznaczeniu, tj. przełajowym Cannondale SuperSix Evo CX i szutrowym Cannondale SuperSix Evo SE. Podczas ich tworzenia połączono lekkość konstrukcji, jej sztywność, a także aerodynamiczne profile znane z szosowych modeli producenta, oraz geometrię i terenowe przeznaczenie modeli SuperX. Do czynienia mamy z dwoma różnymi rowerami, które jednak posiadają identyczną ramę. Jedyna różnica pomiędzy nimi to tak na prawdę malowanie oraz zastosowane komponenty. SuperSix Evo CX spełnia wszystkie wymogi UCI stawiane wyścigowym rowerom przełajowym, a SuperSix Evo SE posiada szerszy zakres przełożeń, szersze obręcze i opony w rozmiarze 700×40 mm. Obok nich w ofercie producenta nadal znaleźć można niesłychanie popularne modele Topstone, które nie posiadają typowo wyścigowego charakteru i przeznaczone są do jazdy „przygodowej”.

Terenowe rowery wyścigowe firmy Cannondale posiadają ramy o aerodynamicznych profilach, ale producent nie zdecydował się na klasyczne kokpity oraz nie prowadzenie przewodów wewnątrz kierownic, mostków i rur sterowych, co doceni niejeden mechanik. W zupełności wystarczy fakt, że przewody poprowadzono wewnątrz widelców i ram. Pomimo zwiększenia przekrojów i znacznej poprawy sztywności ram (szczególnie w okolicy wkładu suportu) udało się nieznacznie zmniejszyć jej masę w stosunku do modelu SuperX.

Patrząc na geometrię, to SuperSix Evo CX i SE są niemal identyczne co SuperX, a więc stworzone z myślą o ściganiu się. Godnym podkreślenia jest uzyskanie stosunkowo krótkiego tyłu w połączeniu z możliwością użycia opon o maksymalnym rozmiarze 700×45 mm i dwurzędowej korby. Jest to możliwe dzięki przesunięciu napędu na zewnątrz o 6 mm w stosunku do klasycznych konstrukcji oraz zastosowaniu obręczy przesuniętej w stosunku do piasty. Zatrzymując się przy piastach, to producent zastosował technologię szybkiego demontażu osi sztywnych. Wziąwszy pod uwagę wyścigowy charakter rowerów próżno na nich szukać mocowań błotników, czy bagażników.

Przełajowy Cannondale SuperSix Evo CX wyposażony jest w jednorzędową mechaniczną grupę osprzętu SRAM Force. Mechanizm korbowy z wieńcem liczącym 40 zębów obsługuje 11-rzędową kasetę o rozpiętości 11-36T. Za hamowanie odpowiadają hydrauliczne hamulce tarczowe z tarczami o rozmiarach 160 mm z przodu i 140 mm z tyłu. Aluminiowe obręcze DT Swiss R470 mają wysokość profilu 23 mm i szerokość wewnętrzną 20 mm, a na nie założone są bezdętkowe opony Vittoria Terreno Mix TNT o szerokości 33c. Cena detaliczna takiego roweru wynosi około 20 tysięcy złotych.

Gravelovy Cannondale SuperSix Evo SE wyposażony jest w dwurzędową elektroniczną grupę osprzętu SRAM Rival eTap AXS. Mechanizm korbowy posiada wieńce liczące 33 i 46 zębów i obsługuje 12-rzędową kasetę o rozpiętości 10-36T. Zastosowane obręcze to DT Swiss CR-1600 Spline z bezdętkowymi oponami Vittoria Terreno Dry TNT o szerokości 40 mm. Cena detaliczna takiego roweru wynosi około 25 tysięcy złotych.

Obydwa modele dostępne są w rozmiarach 46, 51, 54, 56 i 58 cm, a jeśli chodzi o kolorystykę, to gravelovy SuperSix Evo SE może być miętowy lub szary, a przełajowy SuperSix Evo CX dostępny jest tylko w kolorze fioletowym.

Dystrybutor: Cannondale Polska

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Łukasz
Łukasz

Tekstu nie czytałem więc nie będę komentował. Zerknąłem natomiast na zdjęcia i zastanawiam się – jak można w rowerach do materiałów reklamowych tak ustawić klamkomanetki / kierownicę???