fot. Facebook / Marta Lach

Mistrzyni Polski w wyścigu ze startu wspólnego z 2020 roku – Marta Lach ucierpiała wczoraj podczas swojego treningu. Zawodniczka zespołu Ceratizit-WNT Pro Cycling wpadła w tylną w szybę stojącego samochodu i przebywa obecnie w szpitalu w Wadowicach.

O wielkim pechu może mówić Marta Lach. W ten weekend podczas startów w dwóch francuskich klasykach: La Périgord Ladies oraz La Picto – Charentaise zajęła ona odpowiednio czwarte i pierwsze miejsce oraz zaprezentowała kapitalną formę. Niestety wczoraj Polka podczas swojego treningu miała niefortunny wypadek, o którym poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Hej Kochani

Takich rzeczy wolałabym Wam nie przekazywać, ale myślę, że to ważne…

Wczoraj miałam wypadek podczas treningu. Wpadłam tylną w szybę stojącego samochodu. Zagapiłam się… 
Nie straciłam przytomności, wszystko pamiętam.
Miałam pociętą całą twarz, na szczęście widzę na oczy i nie mam złamanych kości. Dobrze, że miałam kask i ludzi w okół, którzy udzielili mi pomocy, dziękuję, szczególnie Panu Strażakowi
Wczoraj też miałam operację, pod narkozą. Jestem troszkę popuchnięta, ale cała.
W szpitalu w Wadowicach dobrze się mną opiekują i dbają o mnie. Dziękuję Lekarzom, w szczególności Panu Jackowi Seweryn oraz całemu Personelowi Medycznemu za okazaną pomoc.

Mam Najwspanialszą Rodzinę na świecie.

Będzie tylko lepiej. Dziękuję Wam za słowa otuchy i modlitwę. 

WRÓCĘ SILNIEJSZA!

– napisała Lach.

fot. Marta Lach/Facebook

Post Marty Lach, w którym poinformowała o tym bardzo pechowym zdarzeniu dostępny jest pod tym linkiem. Marcie życzymy szybkiego powrotu do pełni zdrowia!

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments