fot. UAE Team Emirates / bettiniphoto

18-letni Juan Ayuso jest kolarzem drużyny UAE Team Emirates dopiero od kilku tygodni i już zanotował swoje pierwsze podium – był drugi w wyścigu Prueba Villafranca – Ordiziako Klasika (1.1). 

Ayuso znakomicie wykorzystał pracę swoich kolegów z zespołu i na finałowym podjeździe Alto de Abaltzisketa, którego szczyt znajdował się 8 kilometrów przed metą, odjechał wraz z sześcioosobową grupą najlepszych tego dnia kolarzy. W finałowym sprincie ustąpił jedynie doświadczonemu rodakowi Luisowi Leonowi Sanchezowi (Astana-Premier Tech).

– Jestem bardzo zadowolony z tego, jak ten wyścig się potoczył. Bardzo pomogła mi drużyna, która doprowadziła mnie do ostatniego podjazdu na idealnej pozycji do ataku. Bardzo chciałem wygrać, żeby zrekompensować im tę pracę. Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo, ale Sanchez był w końcówce nieco lepszy i gratulacje dla niego

– komentował po wyścigu Ayuso.

W przyszły weekend Ayuso zadebiutuje w wyścigu rangi World Tour, czyli w Clasica San Sebastian. Ten najbardziej prestiżowy z baskijskich wyścigów jednodniowych odpowiada charakterystyce młodego Hiszpana. Warto przypomnieć, że w 2019 roku triumfował w nim Remco Evenepoel, który wówczas był neo-pro.

Juan Ayuso podpisał kontrakt z drużyną UAE Team Emirates do końca 2025 roku. Według pierwotnych planów miał dołączyć do tego składu w sierpniu, ale po znakomitym występie w Baby Giro, gdzie wygrał trzy etapy i klasyfikację generalną jego pozyskanie przyspieszono. Z obozu zespołu napływają głosy, że Ayuso ma podobne, a może nawet takie same predyspozycje jak Tadej Pogačar. Pomimo to zapewniał w jednym z ostatnich wywiadów dla RTVE, że zamierza pozostać pokornym i pracowitym.

– Nie można spoczywać na laurach, tylko trzeba mieć głowę na karku. Muszę ciężko pracować, by zajść jak najdalej

– mówił Katalończyk.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments