fot. Getty Images Sport

Cecilie Uttrup Ludwig we wczorajszym wyścigu ze startu wspólnego w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio zajęła dziesiąte miejsce. Reprezentantka Danii nie kryła swojego rozczarowania z tego, jak potoczyła się rywalizacja o olimpijskie medale.

Nie milkną echa wczorajszych rozstrzygnięć podczas wyścigu ze startu wspólnego kobiet w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Przypomnijmy, że sensacyjną zwyciężczynią została reprezentantka Austrii Anna Kiesenhofer.

Bierną postawę reprezentacji Holandii, a także innych kadr, które miały w swoich składach po cztery zawodniczki skrytykowała Cecilie Uttrup Ludwig. Zawodniczka rodem z Danii w wywiadzie dla rodzimych mediów, takich jak: Ekstra Bladet DR nie kryła swojego zdziwienia wobec tego, w jaki sposób doszło do finalnych rozstrzygnięć w walce o medale w tokijskich Igrzyskach.

To był kompletny absurd. Jeśli mam być całkowicie szczera, to był gówniany wyścig. Był to dość zły portret kobiecego kolarstwa. Nie mam pojęcia, co robiły liczne (czteroosobowe) zespoły. To było zwariowane, jadąc samotnie w peletonie myślałam sobie, co te duże reprezentacje wyrabiają. Generalnie kobiece kolarstwo jest całkiem fajnym sportem. A potem przychodzą Igrzyska Olimpijskie, z których przekaz dociera niemal we wszystkie zakątki świata, gdy naprawdę możemy pokazać jak znakomite jest kolarstwo kobiet. I wtedy robimy taki bałagan  

– powiedziała Cecilie Uttrup Ludwig.

Mimo sporej krytyki wobec pasywnej postawy wielu reprezentacji, to właśnie Dunka była pierwszą z zawodniczek, która po wczorajszym wyścigu pogratulowała złotej medalistce – Annie Kiesenhofer.

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments