fot. ASO

Walka o klasyfikacje poboczne często zostaje przykryta rywalizacją o triumf w całym wyścigu, jednak w tym roku, gdy emocje w rywalizacji o żółtą koszulkę nie są aż tak elektryzujące, warto przyjrzeć się wyjątkowo zażartej potyczce o miano najlepszego górala Tour de France 2021. 

Przed rozpoczęciem trzeciego tygodnia klasyfikacja jest bardzo wyrównana. Przewodzi Wout Poels (Bahrain – Victorious) z dorobkiem 74 punktów, zaraz za nim Michael Woods (Israel Start-Up Nation) z 66 oczkami na swoim koncie, trzecia i czwarta lokata z dokładnie 64 punktami to Nairo Quintana (Team Arkea Samsic) oraz Wout Van Aert (Team Jumbo-Visma). Dalej już z większymi stratami mamy Bauke Molleme (Trek – Segafredo), którego zdobycz do tej pory to 41 punktów. Następni kolarze tracą już niemal 50 oczek do prowadzącego Poelsa, zdaje się, że to zbyt wiele by brać ich na poważnie w rozmowie o końcowym triumfie.

Ile punktów pozostało do zdobycia?

Aż 145 punktów wciąż jest do rozdania pomiędzy zawodników. Zdaje się, że to dużo i wszystko może się jeszcze zmienić, lecz należy wziąć pod uwagę, że po 40 oczek czeka na triumfatorów 17. oraz 18. etapu. Jeśli ktoś chciałby dołączyć do wcześniej wymienionego towarzystwa w walce o koszulkę, musi odnieść triumf na którymś z tych odcinków. Lwia część z pozostałych premii rozegra się na etapach numer 16, 17 oraz 18. Odcinki 19, 20 i 21 to tylko 2 punkty do klasyfikacji górskiej. Można śmiało założyć, że po finiszu w Luz Ardiden będziemy już znali kolarza, który założy trykot najlepszego górala na Polach Elizejskich w Paryżu.

16. etap

fot. ASO

Podczas jutrzejszego odcinka kolarze powalczą o 21 punktów do klasyfikacji górskiej. Najprawdopodobniej premie rozegrają się pomiędzy uciekinierami, a w odjeździe dnia z pewnością ujrzymy obecnych prowadzących w tej rozgrywce. Najważniejszą trudnością dnia będzie Col de la Core (13.1 km, 6.6%) w samym środku etapu. Patrząc na przekroje jutrzejszych wzniesień, które nie zawierają większych przesztywnień, ani nie są wyjątkowo długie zważając na przyspieszenie jakim dysponuje Wout Van Aert, moim zdaniem może jutro przejąć koszulkę w grochy.

17. etap

fot. ASO

Zdecydowanie dzień o wielkim wpływie na finalną klasyfikację najlepszego wspinacza wyścigu. Do rozdania mamy 20 punktów na premiach oraz aż 40 na mecie. W przypadku gdy zostanie odpuszczona ucieczka, najsilniejszy tego dnia może uzyskać sporą przewagę nad resztą stawki. To będzie trudny dzień w Pirenejach zwieńczony metą na Col du Portet (16 km, 8.7%), kolarze zafiniszują aż 2215 metrów nad poziomem morza. Obserwując dotychczasowe podejście drużyny UAE-Team Emirates do ucieczek w górach, nie spodziewam się by nagle zmienili nastawienie i gonili harcowników. Biorąc pod uwagę wysokość na Portet, postawiłbym na etapowy triumf i przejęcie koszulki przez Nairo Quintanę

18. etap

fot. ASO

Finałowy dzień walki o grochy! Legendarne Col du Tourmalet (17.1 km, 7.3%) oraz finisz w Luz Ardiden (13.3 km, 7.4%). Do rozdania łącznie 62 oczka podczas całego odcinka, w tym 40 na finiszu. Nie sposób dokładnie przewidzieć kto najlepiej wytrzyma trudy tych 3 górskich dni pod rząd, być może do walki włączy się ktoś zupełnie nowy, ale osobiście postawiłbym jednak na obronę Nairo Quintany. Uważam, że w wysokich górach poradzi sobie z bardziej dynamicznymi rywalami jak Woods, Van Aert czy Poels i pokona ich jazdą równym, wysokim tempem w jakim zdecydowanie jest najlepszy.

Ostatnie trzy etapy to dwa szybkie sprinterskie odcinki oraz jedna jazda indywidualna na czas. To oznacza, że w klasyfikacji najlepszych górali do zmian już nie dojdzie. Najsilniejszy kolarz będzie mógł się delektować swoim sukcesem, zbierając już siły na kolejne górskie wyścigi. A te już bardzo blisko, chociażby nadchodzący wyścig o mistrzostwo Olimpijskie faworyzuje dynamicznych górali.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jot
Jot

Col znaczy przełęcz, proponuję sprawdzić w słowniku co to znaczy. Wjechać na górę, znaczy wjechać na szczyt, czyli byłby to Pic albo Mont.