fot. BettiniPhoto

Wszystko wskazuje na to, że nadzieje Primoža Rogliča (Jumbo-Visma) na walkę w klasyfikacji generalnej ostatecznie prysły na siódmym etapie wyścigu. Drugi kolarz ubiegłorocznej edycji Wielkiej Pętli przyjechał ponad 9 minut za zwycięzcą etapowym Matejem Mohoricem (Bahrain-Victorious). 

Roglič, który miał dość poważną kraksę na trzecim etapie, nie rozmawiał z dziennikarzami na mecie w Le Creusot. Wypowiedzieli się z kolei dyrektorzy sportowi drużyny Jumbo-Visma, którzy nie są pewni ani strategii na kolejne dni, ani także tego, czy Słoweniec będzie kontynuował wyścig. 

To była naprawdę nieprzyjemna kraksa. Roglič zmaga się z wielkim bólem. Nie może na przykład siedzieć normalnie na siodełku. Znajduje się w trudnej sytuacji. Brakuje mu po prostu energii, by podążać za najlepszymi. Dzisiaj także mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Musimy po prostu zastanowić się, z jakich szans możemy jeszcze skorzystać. Dzisiaj drużyna UAE Team Emirates także miała ciężki dzień, bo musiała gonić ucieczkę. Jak dotąd Pogačar jest najsilniejszy, ale to jeszcze nie oznacza, że wyścig się skończył. Nadal będziemy walczyć i szukać swoich szans

– powiedział Merijn Zeeman, dyrektor sportowy w drużynie Jumbo-Visma. 

Naturalnymi są pytania o to, czy Primož Roglič będzie jechał dalej, a jeśli tak, to z jakimi celami. Jak powiedział drugi z dyrektorów sportowych Frans Maassen, na odpowiedzi jest jeszcze za wcześnie. A przynajmniej było za wcześnie zaraz za metą siódmego etapu. 

Przed etapem mieliśmy nadzieję, że Primož go przetrwa, ale ostatecznie przeżywał dzisiaj bardzo trudny moment. Dziś wieczorem zaplanujemy naszą strategię na górskie etapy, ale niestety wydaje się, że walka w klasyfikacji generalnej się dla niego zakończyła. To jest bolesne, ale taka jest prawda

– przyznawał Maassen. 

Przysłowiowy gwóźdź do trumny stanowił dla Słoweńca najtrudniejszy podjazd na trasie piątkowego etapu, czyli Signal d’Uchon (druga kategoria), gdzie zaczął zostawać za grupą zasadniczą. Ostatecznie przekroczył linię mety ze stratą 9 minut i 3 sekund do Mohorica. W „generalce” plasuje się teraz na 33. pozycji ze stratą 9 minut i 11 sekund. 

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Bossco
Bossco

no szkoda