fot. ASO / Alex Broadway

Drugi etap tegorocznej edycji Paryż-Nicea znów będzie faworyzował sprinterów. Tym razem znaczna część odcinka będzie prowadziła przez niezabudowany teren, przez co możemy spodziewać się prób rozerwania peletonu na wiatrach. Będzie ciekawie.

Trasa

Dzisiejszy etap rozpoczyna się w podparyskim Oinville-sur-Montcient. Następnie zawodnicy udadzą się na południowy wschód, aż do miasteczka Amilly. Po drodze pokonają jedną górską premię trzeciej kategorii – Côte des Granges-le-Roi (1,3 km; 4%) i dwa lotne finisze, w Pussay (97 kilometrów przed metą) i w Bellegarde (34 kilometry przed metą). Cała trasa ma długość 188 kilometrów i jest niemalże płaska.

Na szczęście nie oznacza to, że będziemy świadkami nudnego, sprinterskiego etapu, gdzie ciekawe jest jedynie ostatnie 5 kilometrów. Rywalizację urozmaici północno-wschodni wiatr, który, choć nie będzie najmocniejszy, może skłonić kilka ekip do próby rozerwania peletonu. Szczególnie warto zwrócić uwagę na odcinek od Greneville-en-Beauce do Dadonville (72-59 km przed metą), a także kilkunastokilometrowy fragment po lotnej premii w Bellegarde.

Końcówka etapu również jest interesująca, ale niestety niebezpieczna. Na 4 kilometry do mety zlokalizowane zostało rondo, a chwilę po tym zawodnicy przejadą przez wąski mostek, przez co bardzo ważne będzie ustawienie w peletonie. Później wcale nie będzie łatwiej – około 3,1 km i 1,6 km przed metą zaplanowano dwa bardzo ostre zakręty. Następnie kolarze pokonają krótki, wznoszący się fragment bruku, a później kolejne dwa wymagające zakręty – ostatni z nich (90°) ulokowany został na 500 metrów przed finiszem.

 

fot. Paris-Nice
fot. Paris-Nice

Możliwe scenariusze

Najbardziej prawdopodobny jest oczywiście sprint z dużej grupy – bez względu na to, czy do mety dojedzie cały peleton, czy kilkunastu kolarzy, największą szansę na zwycięstwo będą mieli szybcy zawodnicy. Kręta końcówka sprzyja też atakom z czołowej grupy. O taką akcję może pokusić się wielu kolarzy – moim faworytem jest Victor Campenaerts (Team Qhubeka ASSOS).

Pogoda

Podobnie jak wczoraj, będzie słonecznie, a temperatura oscylować będzie w okolicach 9 stopni Celsjusza. Wiatr będzie wiał z prędkością około 15 km/h, co niestety może nie wystarczyć do rozerwania grupy.

Faworyci

Najbardziej prawdopodobny jest sprint z peletonu i kolejne już zwycięstwo świetnie rozprowadzanego Sama Bennetta z Deceuninck – Quick Step. Irlandczyk prawie zawsze w końcówce jest perfekcyjnie ustawiony, co będzie go dziś premiować.

Na dobre rozprowadzenie, i tym samym na dobre miejsce, mogą też liczyć Cees Bol (Team DSM) i Pascal Ackermann (BORA-hansgrohe), jednak obaj mają ostatnimi czasy problem z wykończeniem pracy kolegów. W ekipie BORA-hansgrohe zafiniszować może też młody Jordi Meeus, natomiast ataku w końcówce może spróbować Soren Kragh Andersen z Team DSM.

Po zwycięstwo z pewnością będzie chciał sięgnąć Arnaud Demare z Groupama – FDJ, który wczoraj zajął drugie miejsce. Ponownie należy zwrócić uwagę na zawodników ekipy Trek-Segafredo – Edwarda Theunsa, Jaspera Stuyvena i trzeciego na pierwszym etapie Madsa Pedersena. Wczoraj z dobrej strony pokazali się też kolarze ekip ProTeams – Jasper Philipsen (Alpecin-Fenix) i Bryan Coquard (B&B Hotels p/b KTM).

Pierwszego etapu do udanych z pewnością nie zaliczyli Giacomo Nizzolo (Team Qhubeka ASSOS) i Nacer Bouhanni (Team Arkea Samsic), którzy dziś będą mieli szanse na poprawę rezultatu. W czołówce mogą się też zameldować tacy kolarze, jak Phil Bauhaus (Bahrain – Victorious), Christophe Laporte (Cofidis, Solutions Credits), Rudy Barbier, Andre Greipel (Israel Start-Up Nation), Alexander Kristoff, Matteo Trentin (UAE-Team Emirates) czy Michael Matthews (Team BikeExchange).

Mój typ

Wybranie Sama Bennetta byłoby zbyt proste, więc dzisiaj stawiam na zwycięstwo Victora Campenaertsa po ataku w końcówce.

Transmisję będzie można śledzić na antenie Eurosport 1 od 14:15.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments