fot. UAE Team Emirates/Bettini Photo

Zwycięzca Tour de France z ubiegłego roku Tadej Pogačar świetnie zaprezentował się na etapie jazdy na czas w wyścigu UAE Tour. Słoweniec zajął czwartą lokatę i został liderem imprezy odbywającej się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 

Zawodnik zespołu UAE Team Emirates Tadej Pogačar w kapitalnym stylu zaprezentował się na trasie 13-kilometrowej “czasówki”. Słoweniec do zwycięzcy, mistrza świata w tej specjalności Filippo Ganny (INEOS Grenadiers) stracił 24 sekundy, ale pokonał wszystkich rywali, którzy liczą się jeszcze w klasyfikacji generalnej po szalonym, pierwszym etapie.

Nie rozpocząłem jazdy indywidualnej na czas z myślą osiągnięcia, jakiegoś konkretnego wyniku. Po prostu chciałem jechać tak szybko, jak tylko mogłem i myślę, że udało mi się to zrobić. Jestem na dobrej pozycji wyjściowej, przed końcowymi pięcioma etapami, ale wszystko jeszcze może się zdarzyć. Jutro przed nami najtrudniejszy finisz tego wyścigu na podjeździe pod Jabel Hafeet. Mam nadzieję, że zdołam się zregenerować i będę mieć jutro dobre nogi. Zobaczymy, co się wydarzy 

– mówił Słoweniec w rozmowie z biurem prasowym swojej ekipy.

Tadej Pogačar przed pozostałymi pięcioma dniami ścigania w UAE Tour bez wątpienia znajduje się na “pole position” do wygrania całego wyścigu. Najgroźniejszymi rywalami Słoweńca, którzy nadal liczą się w klasyfikacji generalnej powinni być Portugalczyk João Almeida (Deceuninck-Quick-Step) mający 5 sekund straty do Pogačara oraz tracący 39 sekund Brytyjczyk Adam Yates (INEOS Grenadiers).