fot. Team Jumbo-Visma

W wywiadzie dla Cyclism’Actu Tobias Foss (Team Jumbo-Visma) powiedział o swoich planach na przyszłość oraz o porównaniach do Egana Bernala i Tadeja Pogacara.

Tobias Foss od roku jest zawodnikiem Team Jumbo-Visma, do którego dołączył po znakomitym sezonie 2019. Zwyciężył wtedy w klasyfikacji generalnej Tour de l’Avenir oraz zajmował miejsca w czołówkach takich wyścigów, jak Gandawa-Wevelgem U23, Liege-Bastogne-Liege U23, Volta ao Alentejo czy wyścigu ze startu wspólnego do lat 23. podczas mistrzostw świata w Yorkshire.

Jego triumf w słynnym „Wyścigu Przyszłości” spowodował, że często porównywany jest do Egana Bernala (INEOS Grenadiers) i Tadeja Pogacara (UAE-Team Emirates), którzy kolejno w 2017 i 2018 roku zwyciężyli w tej imprezie, a dwa lata później (2019 Bernal, 2020 Pogacar) triumfowali w Tour de France. Foss w wywiadzie dla Cyclism’Actu.net przyznał, że raczej nie powtórzy wyczynów Kolumbijczyka i Słoweńca.

– Nie jestem w składzie na Tour de France, więc będzie ciężko je wygrać (śmiech). Porównywanie mnie jest dodatkową presją, ale wiem, że oni są wyjątkowi. Jestem innym kolarzem, nie mogę liczyć na to, że zrobię to samo co oni, ale daje mi to motywację i nadzieję, że może kiedyś też mi się uda

– mówił Norweg.

W ubiegłym, szalonym sezonie Tobias Foss zajął między innymi piątą pozycję w Tour de Hongrie i po raz pierwszy w karierze wystartował w Wielkim Tourze – Giro d’Italia. Wyścigu jednak nie ukończył, ponieważ ekipa Team Jumbo-Visma wycofała się z wyścigu przed dziesiątym etapem z powodu przypadku zakażenia koronawirusem u Stevena Kruijswijka.

– Zawsze było to dla mnie jasne, mam ambicję by błyszczeć w Wielkich Tourach. Myślę, że mam możliwości by to zrobić. Chcę się na tym skupić, robić wszystko, co w mojej mocy i zobaczę czy mi się uda, czy nie

– mówił.

– W tym roku chciałbym ukończyć Giro i zobaczyć, jak zareaguje mój organizm. Mam nadzieję, że zdobędę dużo doświadczenia, i że będę mógł wykazać się jako kolega z drużyny, ale także dostanę szansę jazdy na własne konto. W każdym razie, na pewno będzie to mój główny cel w tym roku

– zakończył.

Norweg, poza Giro d’Italia, ma w planach starty w Strade Bianche i Tirreno-Adriatico. Dodatkowo chciałby znaleźć się w reprezentacji narodowej na Igrzyska Olimpijskie w Tokio.