fot. ASO / Pauline Ballet

Dwukrotny zwycięzca hiszpańskiej Vuelty Primož Roglič ściganie w 2021 roku rozpocznie podczas wyścigu Paryż-Nicea. Głównymi celami Słoweńca w zbliżającym się sezonie będą Tour de France i Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

Podczas środowego wieczoru, gdy Primož Roglič otrzymał nagrodę dla najlepszego sportowca Słowenii w 2020 roku był on pytany o swoje plany na przyszły sezon. Zawodnik zespołu Jumbo-Visma zdradził, w jakim wyścigu po raz pierwszy w 2021 roku przypnie do swojej koszulki numery startowe.

Jeszcze nic nie zostało postanowione, ale już mogę powiedzieć, że rozpocznę sezon od wyścigu Paryż-Nicea. Potem będę podążać podobnym harmonogramem startów aż do Tour de France. Będę mógł ujawnić szczegóły, gdy sfinalizujemy je wraz z kierownictwem zespołu i całym sztabem

– mówił 31-latek.

Marzenie Rogliča o maillot jaune po tegorocznym rozczarowaniu na “Wielkiej Pętli” na pewno nie zmniejszyło się. Słoweniec na finałowym etapie jazdy na czas przegrał walkę o żółtą koszulkę ze swoim rodakiem Tadejem Pogačarem (UAE Team Emirates). Lider Jumbo-Visma nie skupia się, jednak tylko i wyłącznie na Tour de France. Ważnym dla Primoža Rogliča startem w 2021 roku będą, również Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

Igrzyska Olimpijskie nie liczą się w kolarstwie tak bardzo, jak w innych sportach, ale są dla mnie ważne, ponieważ wywodzę się ze sportów zimowych i zdecydowanie chcę tam pojawić się w najlepszej możliwej formie. Wiem, że będzie to niezwykle trudne, biorąc pod uwagę fakt, że zamierzam wystartować w Tour de France, a między tymi dwoma wyścigami jest bardzo mało czasu przerwy. W obu wyścigach muszę być w optymalnej formie. Wierzę w to, że nawet po Tour de France można rywalizować (o medale) na Igrzyskach Olimpijskich 

– zakończył Roglič.