fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

W przeszłości wielki rywal Marka Cavendisha na sprinterskich finiszach Marcel Kittel w wywiadzie dla portalu Cyclingnews.com bardzo pozytywnie wypowiedział się o transferze Brytyjczyka do drużyny Deceuninck-Quick Step. 

W sobotę kolarski świat zelektryzował news o pozyskaniu przez drużynę Patricka Lefevere’a trzydziestokrotnego zwycięzcy etapowego w Tour de France Marka Cavendisha. W minionym sezonie kolarz pochodzący z deszczowej i wietrznej wyspy Man reprezentował barwy drużyny Bahrain-McLaren. Jego ponowne zjednoczenie z Rodem Ellingoworthem miało przywrócić dawny blask tej parze, ale ostatecznie nic takiego się nie wydarzyło.

W 2016 roku Kittel zastąpił Cavendisha w zespole Patricka Lefevere’a i wówczas stali się rywalami. Kibicom największych emocji dostarczały ich pojedynki w Tour de France 2016, kiedy to Cavendish wygrał cztery etapy, a Kittel jeden. Niemiec zdominował z kolei edycje w latach 2013, 2014 i 2017.

– Myślę, że to znakomicie dla Marka, że wrócił do Quick-Stepu i w ten sposób zamknął pewne koło. Wiem z własnego doświadczenia, że jest to wielka i wyjątkowa drużyna. Dodatkowo mają wiele wspólnych wspomnień. Cieszę się, że podpisał ten kontrakt i będzie wielkim wsparciem dla tego zespołu w przyszłym sezonie. Wierzę także w to, że jest to dla Marka odpowiednie miejsce do zakończenia kariery w momencie, gdy zdecyduje, aby to zrobić. Życzę jemu oraz całej drużynie wszystkiego najlepszego

– powiedział Marcel Kittel portalowi Cyclingnews.com.

Dzisiaj trudno powiedzieć, jaka będzie rola Marcela Kittela w drużynie Deceuninck Quick-Step, ponieważ będzie to będzie zależało również od tego, czy chociaż zbliży się do formy, która pozwalała mu na sprinterskich finiszach unosić ręce w geście triumfu. Według Kittela kluczową rzeczą, którą “Manxman” może wnieść do zespołu Patricka Lefevere’a jest jego doświadczenie nie tylko związane ze sztuką sprinterską.

– Myślę, że w przypadku “Cava” slogan, że “wniesie doświadczenie” będzie realną pomocą dla liderów drużyny. Był on zwycięzcą zielonej koszulki i mistrzem świata. Taki bagaż jest rzeczą niezwykle rzadką i z pewnością będzie to pomocne dla Sama [Bennetta] oraz Juliana [Alaphilippe’a] – zwłaszcza w momencie, gdy w przyszłym roku będą bronili swoich koszulek

– dodał Marcel Kittel.