Foto: Jan Melicher

Estoński sprinter Martin Laas przedłużył o rok swój kontrakt z niemiecką ekipą BORA – hansgrohe.

Pochodzący z Tartu 27-letni zawodnik w przeszłości wygrywał często w dość egzotycznych wyścigach, takich jak Tour de Korea, Tour of Japan, czy też odbywający się w Tajlandii The Princess Maha Chakri Sirindhorn’s Cup.

Zmieniło się to wraz z początkiem 2020 roku, gdy szansę na ściganie się w jednej z drużyn z grona WorldTeams zaoferował mu szef zespołu BORA – hansgrohe Ralph Denk. W tym roku Martin Laas triumfował na dwóch etapach i w klasyfikacji punktowej wyścigu “Dookoła Słowacji”. Natomiast w dalszej części sezonu Estończyk był jednym z rozprowadzających Pascala Ackermanna podczas hiszpańskiej Vuelty. Niemiec triumfował na dwóch etapach, także dzięki pracy Estończyka.

Martin Laas jest zadowolony ze swojej postawy na przestrzeni obecnego sezonu i nie może już doczekać się kontynuowania swojej przygody z niemiecką ekipą o czym wspomniał w rozmowie z biurem prasowym swojego zespołu.

Myślę, że spisywałem się całkiem dobrze w tym roku. Oczywiście okoliczności nie były idealne, a mój kalendarz startów, podobnie jak w przypadku innych zawodników był dość zaburzony. Niemniej jednak otrzymałem swoje szanse i dobrze je wykorzystałem podczas Tour de Slovaquie. Bardzo się cieszę, że zespół nadal wierzy w moje umiejętności. Na pewno mam w sobie potencjał i nie mogę się już doczekać dalszej współpracy z zespołem BORA – hansgrohe. Zaufanie ekipy daje mi ogromną motywację

– mówił Estończyk.