fot. Hagens Berman Axeon

Kontynentalny, amerykański zespół pod kierownictwem Axela Merckxa pozostaje w światowym peletonie. Ekipa Hagens Berman Axeon nadal poszukuje sponsorów, którzy mogliby wesprzeć projekt w 2021 roku.

O kuźni talentów Axela Merckxa znowu zrobiło się bardzo głośno podczas tegorocznego wyścigu Giro d’Italia. Wychowankowie Belga robili prawdziwą furorę podczas włoskiego Grand Touru. Ruben Guerreiro (EF Pro Cycling) wygrał etap i klasyfikację górską, João Almeida (Deceuninck-Quick Step) zajął piąte miejsce w “generalce” i przez kilkanaście dni bronił maglia rosa, a Tao Geoghegan Hart (INEOS Grenadiers) wygrał dwa etapy oraz triumfował w całym wyścigu. Mimo tych fantastycznych wyników Axel Merckx w rozmowie z belgijskim dziennikiem La Dernière Heure przyznał, że szuka środków do “załatania dziury” w budżecie jego zespołu.

Zamierzamy rozpocząć sezon 2021. Przesłaliśmy nasze dokumenty do Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI). Postaramy się przetrwać przez co najmniej pół roku, abyśmy mogli zaoferować coś naszym kolarzom. Pamiętam, że Patrick Lefevere (szef ekipy Deceuninck-Quick-Step) powiedział kiedyś, że czasami trudniej jest znaleźć 300 000 euro niż 3 miliony euro. Po Giro d’Italia a także podczas Vuelty, gdzie wielu moich dawnych kolarzy było aktywnych otrzymałem wiele pochwał. Ale na ten moment nic konkretnego się nie wydarzyło (w sprawie dodatkowego finansowania)

– powiedział szef zespołu Hagens Berman Axeon.

Miejmy nadzieję, że kuźnia talentów, jaką bez wątpienia jest drużyna Axela Merckxa będzie mogła kontynuować swoją działalność, ponieważ jest to jeden z najciekawszych projektów w całym światowym peletonie dla kolarzy młodego pokolenia.