fot. Giro d'Italia

W środę wielu kibiców zdziwiło się transferem Giovanniego Viscontiego do ekipy Bardiani. Dziś głos w sprawie zabrał dyrektor ekipy Vini Zabu Luca Scinto, który nie pozostawił na doświadczonym kolarzu suchej nitki.

Po długiej i bogatej karierze, Giovanni Visconti spędził ostatnie 2 lata w ekipie Vini Zabu. 37-letni zawodnik specjalizujący się w wyścigach jednodniowych nie notował jednak wybitnych rezultatów i wydawało się, że nieuchronnie zbliża się do końca kariery. Jak się wydawało, pomocną rękę wyciągnęła wówczas ekipa Bardiani, lecz dziś znamy już inne fakty. Według Luci Scinto, zwycięzca dwóch etapów Giro d’Italia zagrał jego zespołowi na nosie.

Visconti chciał przedłużyć kontrakt, lecz na takich samych warunkach, jak obecnie. Wszyscy wiemy, że 38-letni zawodnik nie jest już wart tyle, co jeszcze 2 lata wcześniej. Nie mogliśmy się więc na to zgodzić, a Giovanni mocno kręcił nosem. Wtedy dowiedzieliśmy się, że przechodzi do Bardiani, godząc się na zdecydowanie słabsze warunki. Jego agent powiedział nam, że na naszych warunkach na pewno nie przyjmie oferty, po czym nagle inny zespół może mu zapłacić jeszcze mniej. Podczas Giro usłyszeliśmy, że Giovanni jest wart więcej. Jak widać sprawa szybko się zmieniła. Wygląda na to, że ktoś chciał wyłudzić od nas pieniądze

– powiedział znany z kontrowersyjnych tez Scinto.

Na ten moment nie mamy jeszcze odpowiedzi Włocha na te mocne zarzuty. Niewykluczone jednak, znając charakter włoskiego kolarstwa, że nic więcej w sprawie powiedziane nie zostanie.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments