fot. Androni Giocatolli - Sidermec

Kevin Colleoni od 2021 roku będzie zawodnikiem Mitchelton-Scott, mimo że planowo miał dołączyć do Androni Giocatolli – Sidermec. Włoch podpisał z australijską drużyną dwuletni kontrakt.

Kevin Colleoni przez ostatnie trzy sezony był kolarzem kontynentalnej grupy Biesse Arvedi. Największe sukcesy odnosił we Włoszech – był trzeci w klasyfikacji generalnej Giro Ciclistico d’Italia, drugi w GP Industria e Commercio i czwarty w Giro della Regione Friuli Venezia Giulia. Dwukrotnie finiszował też w czołowej dziesiątce Il Piccolo Lombardia.

Tak dobre wyniki zaowocowały zainteresowaniem usługami młodego Włocha ze strony ekip WorldTeams. Colleoni zdecydował się na transfer do Mitchelton-Scott, choć wcześniej podpisał kontrakt z włoską drużyną Androni Giocattoli – Sidermec.

Biorąc pod uwagę ostatnie trzy lata, choć Kevin Colleoni nie ścigał się w naszych barwach, jest siódmym zawodnikiem, którego “wypuściliśmy” do World Touru po Davide Ballerinim,  Mattii Cattaneo, Fausto Masnadzie, Andrei Vendrame, Ivanie Sosie i Eganie Bernalu.

– mówił Gianni Savio, manager Androni Giocatolli – Sidermec, w oświadczeniu prasowym ekipy.

Co ciekawe, Savio nie wspomniał w wypowiedzi o innym kolarzu Biesse Arvedi, który na podobnych zasadach co Colleoni przewinął się przez zespół Androni Giocatolli – Sidermec. Chodzi o Filippo Concę, który kilka tygodni temu związał się dwuletnią umową z Lotto Soudal, choć – jak Colleoni – od 2021 roku miał zostać zawodnikiem ekipy Gianniego Savio.

Jesteśmy zszokowani. Filippo Conca podpisał z nami dwuletnią umowę w 2019 roku. Nie rozumiemy, jakim cudem podpisał inny kontrakt.

– mówił wtedy Savio.

Jak widać, reakcja managera ekipy na “podkupienie” zawodnika kilka tygodni temu była zgoła inna. Dodatkowo włoska drużyna poinformowała, że sprawie przyglądają się jej prawnicy. Można snuć domysły, że drużyna Lotto Soudal nie kontaktowała się w sprawie Filippo Conci z Androni Giocatolli – Sidermec, lecz na takim poziomie wydaje się to absurdalne. Dziwi też fakt, że w tak krótkim czasie Gianni Savio stracił dwóch obiecujących zawodników. Plotki mówią, że Włoch ma problemy z dopięciem budżetu na przyszły sezon i za wszelką cenę stara się ciąć koszty (a przy okazji zarobić). Jaka jest prawda? Tego nie wie nikt, poza samym Giannim Savio i jego współpracownikami.