fot. Team INEOS

Według informacji portalu Cyclingnews.com Michał Gołaś znajduje się we wstępnym składzie drużyny INEOS Grenadiers na wyścig Vuelta a España. Liderami podopiecznych Dave’a Brailsforda mają być Chris Froome i Richard Carapaz. 

Według pierwotnych planów w hiszpańskiej Vuelcie miał wystartować Egan Bernal, który z powodu kontuzji pleców musiał wycofać się po pierwszym dniu przerwy z wyścigu Tour de France. Jednak Kolumbijczyk zakończył już sezon 2020 i skoncentruje się na procesie rekonwalescencji oraz przygotowaniach do startów w nowym roku.

W związku z tym kolarzami INEOS Grenadiers, którzy w Hiszpanii powalczą o jak najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej będą Chris Froome i Richard Carapaz. Brytyjczyk i Ekwadorczyk mają zostać otoczeni silnymi pomocnikami, wśród których znajduje się Michał Gołaś. Poza Polakiem mają to być m.in. Andrey Amador, Ivan Sosa, Sebastian Henao oraz Cameron Wurf.

Drużyny otrzymały pozwolenie, aby modyfikować swoje składy nawet kilka dni przed wyścigiem, zatem jak donoszą brytyjscy dziennikarze, finałowa ósemka INEOS nie jest jeszcze ostateczna. W trybie gotowości pozostają Owain Doull, Carlos Rodriguez oraz Christian Knees. Któryś z nich może zostać powołany, jeśli w ekipie przytrafi się kontuzja albo jakiś zawodnik będzie dysponował słabszą formą.

Dwiema największymi niespodziankami w składzie oraz na liście rezerwowej są Cameron Wurf oraz Carlos Rodriguez. Ten pierwszy to 37-letni Australijczyk, który został zakontraktowany po trwającym sześć lat rozbratem na poziomie World Tour. W tym czasie zajmował się triatlonem. Z kolei Rodriguez to 19-letni Hiszpan, dla którego bieżący sezon jest debiutanckim na najwyższym kolarskim poziomie. Ostatnio ukończył wyścig BinckBank Tour, ale w sumie ma w tym sezonie na koncie tylko dziewiętnaście dni wyścigowych.

Wielka niepewność towarzyszy również obdarzaniu rolą lidera na klasyfikację generalną Chrisa Froome’a, który pomimo że w tym sezonie startował w kilku wyścigach, w tym w Dauphiné, to jest cieniem samego siebie sprzed ubiegłorocznego wypadku. Do tej pory nie był w stanie przejechać ani jednego trudniejszego podjazdu w głównej grupie. Wielkim sukcesem kolarza urodzonego w Kenii jest to, że wrócił do rywalizacji, ale jego dyspozycja to oddzielne zagadnienie.

Wyścig Dookoła Hiszpanii jest planowany na 20 października – 8 listopada. Trzymamy kciuki za start Michała Gołasia, tym bardziej, że w niejednym wywiadzie mówił nam, że jego marzeniem na ostatnią część kariery jest bycie częścią zespołu, który wygra wielki tour.