fot. Tomasz Markowski/Małopolski Wyścig Górski

Vojtech Repa to młody, czeski zawodnik ścigający się w ekipie Topforex – Lapierre. Tydzień temu na małopolskich szosach zwyciężył w pierwszym w karierze wyścigu UCI – Małopolskim Wyścigu Górskim, a w sierpniu sięgnął po brązowy medal wyścigu ze startu wspólnego mężczyzn do lat 23. na mistrzostwach Europy w Plouay i mistrzostwo kraju.

Vojtech Repa zaczął trenować kolarstwo dopiero kilka lat temu – wcześniej uprawiał hokej na lodzie.

Miałem kontuzję kostki i podczas rehabilitacji często jeździłem na rowerze. Później wygrałem lokalny wyścig i zacząłem szukać klubu kolarskiego.

– mówił nam o swoich początkach Czech.

W zakończonym niedawno Małopolskim Wyścigu Górskim Repa pokonał wielu bardzo dobrych zawodników, między innymi Torsteina Træena (Uno-X Pro Cycling Team), Piotra Brożynę (Voster ATS Team) czy Anatoliya Budyaka (Wibatech Merx Wrocław). Już pierwszego dnia, po prologu na Ostrą Górę w Krakowie, Repa założył koszulkę najlepszego młodego kolarza wyścigu. Przez kolejne etapy bronił błękitnego trykotu, a po finałowym etapie awansował na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Na wymagającym podjeździe pod Przehybę Repa uległ jedynie Torsteinowi Træenowi, który w tego typu terenie czuje się bardzo dobrze, co udowodnił chociażby zajmując 9. miejsce w Tour Colombia 2.1, w którym wygrywał Sergio Higuita (EF Pro Cycling).

Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się wygrać Małopolski Wyścig Górski. To jeden z najlepszych wyników w całej mojej karierze. Już od prologu byłem liderem klasyfikacji młodzieżowej, która była moim celem na ten wyścig. W klasyfikacji generalnej liczyłem na miejsce na podium. Zwycięstwo to coś niesamowitego. Chcę podziękować mojej drużynie – Topforex – Lapierre, bo naprawdę bardzo mi pomogli. Bez nich nie udałoby mi się wygrać.

– powiedział Vojtech Repa

Pomimo tak dobrej postawy na 10-kilometrowym podjeździe, Czech nie nazywa siebie góralem. Bardziej odpowiadają mu pagórki, co potwierdza medal mistrzostw Europy do lat 23. na mistrzostwach Europy na pofałdowanej trasie w bretońskim Plouay.

Nie jestem góralem, nie mam do tego odpowiedniej sylwetki, ale dobrze czuję się na pagórkach. Mieszkam na wyżynach, gdzie jest wiele krótkich, ale stromych podjazdów i nie ma płaskiego terenu. Myślę, że będę sobie dobrze radził w trudniejszych, pagórkowatych wyścigach.

– tłumaczył Czech

Podium mistrzostw Europy jest jednym z największych sukcesów Vojtecha Repy. Czech przeciął kreskę na trzeciej pozycji, dwie sekundy za Jonasem Hvidebergiem (Norwegia) i Anthonem Charmingiem (Dania).

Nigdy nie myślałem o zdobyciu medalu mistrzostw Europy. To było niezwykłe, tym bardziej, że Czesi nie stali na podium na mistrzostwach Europy do lat 23. od 2013 roku, kiedy Petr Vakoč zdobył srebrny medal. Dla mnie to coś niewiarygodnego.

– mówił nam Repa.

Jeśli przeanalizujemy wyniki Czecha, możemy dojść do wniosku, że jego talent eksplodował dopiero w tym roku, po przerwie spowodowanej pandemią. Sam zainteresowany uważa, że być może jest to spowodowane tym, że w tym czasie skończył on szkołę i w 100% poświęcił się jeździe na rowerze.

Wpływ na rozwój Repy z pewnością miały polskie wyścigi. Poza wspomnianym na początku Małopolskim Wyścigiem Górskim ścigał się on między innymi w CCC Tour – Grody Piastowskie, Dookoła Mazowsza czy Pucharze MON.

Naprawdę bardzo lubię polskie wyścigi. Jest tu wiele świetnych imprez rangi UCI. Zawsze na wyścigach w Polsce jest bardzo wysokie tempo.

Kolarz Topforex – Lapierre jest jednym z najbardziej utalentowanych czeskich kolarzy. Na szczęście dla naszych południowych sąsiadów, Vojtech Repa nie jest jedynym perspektywicznym zawodnikiem. Oprócz niego są to między innymi Petr Kelemen, Mathias Vacek i Pavel Bittner. Jak sam mówi – nie wie, skąd wzięło się w Czechach tyle młodych talentów, ale ma nadzieję, że w przyszłości będą mogli rozsławić swoje nazwiska i ojczyznę na cały świat.

Najlepsza ku temu okazja byłaby na mistrzostwach świata, jednak te – z powodu pandemii koronawirusa – zostały przeniesione z Aigle-Martigny do włoskiej Imoli, a na dodatek ich program został zmodyfikowany. Imprezę skrócono do czterech dni i zorganizowano jedynie wyścigi elity.

Byłem smutny i rozczarowany, że w tym roku nie było mistrzostw świata w kolarstwie szosowym dla kategorii młodzieżowych. Czułem się świetnie i widziałem, że trasa miała być bardzo ciężka. Mam nadzieję, że będę miał szansę na występ w mistrzostwach świata za rok, ale na przykład dla Bittnera, CZY Vacka jest to ostatni rok w juniorze, więc nie było to dla nich dobre.

Obecnie wielu młodzieżowców z sukcesami jeździ w elicie. Wystarczy wspomnieć chociażby o Remco Evenepoelu, który zwyciężał w mistrzostwach Europy w jeździe na czas, w Clasica San Sebastian, Vuelta a Burgos czy Tour de Pologne, a także Tadeju Pogačarze – triumfatorze tegorocznego Tour de France. Mimo że wielu orlików rywalizuje na równym poziomie z kolarzami elity, Vojtech Repa słusznie uważa, że kategoria U23 jest potrzebna.

Kategoria do lat 23. jest bardzo ważna. Oczywiście, na świecie są kolarze, którzy w młodym wieku wygrywają wyścigi elity, ale na przykład dla mnie, ważne jest, aby ścigać się z kolarzami w moim wieku. Tylko z nimi. Dodatkowo, dzięki temu mogę jeździć w wyścigach w koszulce mistrza kraju do lat 23. Uważam, że ta kategoria jest bardzo potrzebna.

– tłumaczył Repa.

Czech bardzo ambitnie podchodzi do swojej kariery. Jak każdy młody kolarz ma sportowe marzenia – chce dołączyć do ekipy pierwszej dywizji, przejechać Wielki Tour, a także wziąć udział w Igrzyskach Olimpijskich. Na razie jest jednak kolarzem Topforex – Lapierre – czeskiej ekipy kontynentalnej, której celem jest rozwój młodych kolarzy.

Topforex – Lapierre to świetny zespół dla młodych zawodników. Myślę, że jeden z najlepszych. Jednak kiedy byłem mały, MOIM marzeniem BYŁA gra w NHL – teraz jest nim jazda w World Tourze.

– zakończył Repa.