fot. Małopolski Wyścig Górski

Alberto Monti wygrał prolog 64. edycji Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Na podium po samotnej walce z czasem stanęli także Colin Stüssi i Harrison Dainty, a najlepszym z Polaków był 4. Filip Surdyk.

Rywalizację w 64. edycji Małopolskiego Wyścigu Górskiego otworzył długi na 1400 metrów prolog będący zarazem rywalizacją o „Złoty Pierścień Krakowa”. Na tak krótkim dystansie zawodnicy do pokonania mieli jednak aż 100 metrów przewyższenia, albowiem wjazd na Aleję Wędrowników to średnio około 9% nachylenia, a miejscami gradient był nawet dwucyfrowy.

Wśród 29 ekip i 163 kolarzy, którzy przystąpili do prologu, zobaczyliśmy aż 49 Polaków. Każda kolejna drużyna rampę startową opuszczała jedna po drugiej, tj. najpierw z trasą mierzył się cały skład danej formacji, a dopiero następnie do swojej próby przystępował kolejny zespół. W efekcie w 1. części zmagań na gorącym krześle zasiąść mógł Bartosz Łyżwa (KS Pogoń Mostostal Puławy), który wykręcił 3:07. Szybko okazało, że do walki o zwycięstwo trzeba będzie pokazać zdecydowanie więcej – świetne 2:57 osiągnął bowiem 21-letni Filip Surdyk (Spica Solutions Team).

Wynik młodego Polaka poprawił dopiero Harrison Dainty (Jakroo Handsling Racing), który był lepszy o zaledwie 0,3 sekundy. Na kolejną zmianę lidera przyszło nam czekać niemal pół godziny, gdy jeszcze lepsze 2:55 wykręcił Alberto Monti (ATT Investments). Czas pokazał, że to wystarczyło w czwartek do zwycięstwa w prologu, na którego 2. stopniu podium stanął Colin Stüssi (Team Vorarlberg). Wspominany 18-letni Dainty zajął 3. miejsce, a Filip Surdyk był zdecydowanie najlepszym z Polaków i uplasował się na 4. pozycji.

Wyniki prologu 64. Małopolskiego Wyścigu Górskiego:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułWout van Aert: „Wciąż mam dużo do poprawy przed Tour de France”
Następny artykułVeloBank Ślęża Tour 2026: Adam Drozdowski i Hubert Blokesz właścicielami koszulek [wypowiedzi]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze