Foto: ASO/ Pauline Ballet

Sympatyczny Tasmańczyk nareszcie spełnił swoje marzenia i uplasował się na podium Wielkiego Touru.

Ma na swoim koncie ponad 30 profesjonalnych zwycięstw, w tym generalki Santos Tour Down Under,  Tour de Suisse czy Paryż – Nicea. Mimo świetnej kariery nie triumfował nigdy na żadnym z etapów Wielkich Tourów, a także nie plasował się w TOP3 generalki tych wyścigów. Na szczęście Richie Porte nareszcie spełnił swoje marzenia i w Paryżu był dekorowany jako trzeci kolarz Tour de France 2020.

Tą chwilą będę delektował się do końca życia. Stać na podium w Paryżu to spełnienie moich kolarskich marzeń. Byłem tam w otoczeniu dwóch wielkich mistrzów

– powiedział Tasmańczyk po wywalczeniu trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej “Wielkiej Pętli”.

Bardzo się cieszę, że po latach wielkiego pecha nadszedł wreszcie wyścig, z którego mogę być zadowolony. Na Grand Colombier uwierzyłem, że mogę znaleźć się na podium. Słoweńcy byli najsilniejsi, ale ja tam byłem trzeci. Jazda indywidualna na czas, którą pojechałem w sobotę była jedną z najlepszych w moim życiu. To wystarczyło, abym spełnił swoje marzenia

– dodał Richie Porte.