fot. Alpecin-Fenix

Gianni Vermeersch (Alpecin-Fenix) zwyciężył w trzeciej edycji Antwerp Port Epic / Sels Trophy (1.1). W trójkowym sprincie pokonał on Stana Dewulfa (Lotto Soudal) i Baptiste Planckaerta (Bingoal – Wallonie Bruxelles). Polacy nie startowali.

Choć trasa Antwerp Port Epic / Sels Trophy – podobnie jak w poprzednich latach – była płaska jak stół, znalazło się na niej wiele przeszkód w postaci sektorów brukowych i dróg gruntowych. Łącznie aż jedna trzecia wyścigu przebiegała po nieasfaltowej nawierzchni.

fot. procyclingstats.com

Już od startu ostrego mogliśmy obserwować liczne próby oderwania się od peletonu, lecz każda z akcji kończyła się fiaskiem. Pierwszym kolarzem, któremu udało się uciec głównej grupie, był Robin Carpenter (Rally Cycling). Chwilę po ataku Amerykanina, dojechała do niego grupka dziesięciu zawodników – Charlie Quarterman (Trek-Segafredo), Oscar Riesebeek (Alpecin-Fenix), Lionel Taminiaux (Bingoal – Wallonie Bruxelles), Julien Morice (B&B Hotels – Vital Concept p/b KTM), Tobias Kongstad (Riwal Securitas Cycling Team), Damien Gaudin (Team Total Direct Energie), Jordy Bouts (Tarteletto – Isorex), Alex Mengoulas (BEAT Cycling Club), Niklas Maerkl i Tim Naberman (obaj Development Team Sunweb).

Grupka z powodu mocnej pracy Lotto Soudal i Circus-Wanty Gobert na czele peletonu nie zdołała osiągnąć zbyt dużej przewagi. Mimo wielu ataków i z głównej grupy, i z ucieczki, na 65 kilometrów do mety odjazd został zneutralizowany. Wtedy z peletonu oderwała się piątka zawodników Gianni Vermeersch (Alpecin-Fenix), Danny van Poppel (Circus – Wanty Gobert), Emils Liepins (Trek-Segafredo), Bert-Jan Lindeman i Tim van Dijke (Jumbo-Visma Development Team).

Za ucieczką pognała grupa pościgowa, która po chwili ją dogoniła. Na 22 kilometry do mety, z czołówki zaatakowali Gianni Vermeersch, Baptiste Planckaert i Stan Dewulf. Jak się później okazało – była to decydująca akcja. Belgijskie trio szybko wypracowało sobie sporą przewagę nad drugą grupą i miało między sobą rozstrzygnąć losy wyścigu. Gdy Dewulf, Vermeersch i Planckaert dojechali do ostatniego kilometra, zaczęli się czarować, co wyglądało bardziej na torowy sprint, niż finisz na szosie. Na początku ostatniego kilometra, rywali próbował zaskoczyć Planckaert, jednak ci szybko do niego doskoczyli. 300 metrów przed metą finisz zainicjował Vermeersch, który nie dał szans Dewulfowi i Planckaertowi, którzy w takiej kolejności przecięli linię mety.

Dla zawodnika Alpecin-Fenix jest to dopiero drugie zawodowe zwycięstwo w karierze. Poprzednio triumfował on w KOGA Slag om Norg w 2017 roku. Co ciekawe, trasa holenderskiego wyścigu jest bardzo podobna do Antwerp Port Epic – obie jednodniówki charakteryzują się licznymi sektorami dróg gruntowych. Gianni Vermeersch radzi sobie w tego typu imprezach bardzo dobrze, ponieważ – jak wielu kolarzy Alpecin-Fenix – specjalizuje się w kolarstwie przełajowym.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments