fot. Tour of Slovakia

Czterokrotny mistrz Szwajcarii w jeździe indywidualnej na czas nie odpuści samotnej walki z czasem podczas domowych mistrzostw świata w Aigle-Martigny. Ze względu na nakładające się terminy będzie on musiał opuścić Tour de France przedwcześnie.

“Czasówka” na światowym czempionacie odbędzie się 20 września. Tego samego dnia zakończy się Tour de France na Polach Elizejskich. 26-letni Küng będzie jednym z najważniejszych pomocników dla Thibaut Pinot w tym wyścigu. Niestety jak sam Szwajcar przyznaje w rozmowie z Blick.ch opuści on kolegów swojej ekipy w ostatnim tygodniu w wyścigu.

Nie możesz przegapić mistrzostw świata w domu. Nie mogę zrozumieć, dlaczego nie można było przełożyć “czasówki” z niedzieli (20 września) na środę (23 września). Wjechanie na Pola Elizejskie zawsze jest marzeniem po trzech tygodniach ścigania. Tym razem tak się nie stanie – nawet jeśli jazda na czas na mistrzostwach świata zostanie przełożona na środę. Tak czy inaczej, muszę opuścić wyścig z tygodniowym wyprzedzeniem. Przesunięcie “czasówki” byłoby ulgą, wtedy mógłbym dłużej pomóc mojej drużynie

– mówił brązowy medalista mistrzostw świata w wyścigu ze startu wspólnego w Yorkshire.

Inni kolarze, którzy dobrze prezentują się w jeździe na czas będą z pewnością mieć bardzo podobne dylematy do rozstrzygnięcia. Zawodnicy Jumbo-Visma: Tom Dumoulin, Primož Roglič oraz Wout van Aert już zapowiedzieli, że nie wystartują w jeździe na czas na mistrzostwach świata.  Stefan Küng natomiast opuści Tour de France przed końcem wyścigu. Co, jeśli jednak u progu trzeciego tygodnia ścigania jego lider Thibaut Pinot będzie dzierżyć maillot jaune. Wtedy decyzja o wycofaniu może być znacznie trudniejsza dla Künga i całego jego zespołu.