fot. Team Arkea-Samsic/@bettiniphoto

W kolarskim świecie coraz więcej mówi się o długo wyczekiwanym powrocie do ścigania. Trwają już rozmyślania na temat faworytów Tour de France. Wśród nich jest Nairo Quintana, który udzielił wywiadu France24.

Po kilku latach jazdy dla Movistaru Quintana przeniósł się do Team Arkea Samsic. Początek sezonu Kolumbijczyka w barwach nowej grupy był bardzo obiecujący. Wygrał Tour de la Provence i Tour du Var. Potem zajął 6. miejsce w klasyfikacji generalnej Paryż – Nicea, wygrywając etap. Następnie przyszła przymusowa przerwa, którą zwycięzca Giro 2014 i Vuelty 2016 spędza w Kolumbii.

Nairo Quintana wróci do wyścigów na Vuelta a Burgos, które rozpocznie się 28 lipca. O ile powróci do zdrowia po wypadku, który miał miejsce w poprzednim tygodniu. W wywiadzie dla France24 30-latek opowiada o tym, jak może wyglądać ściganie po długiej przerwie.

Myślę, że wszystko będzie wyglądać tak samo dla każdego. Będziemy musieli przestrzegać ograniczeń. Jakiś bonus mogą mieć ci, którzy w swoich krajach nie mieli ograniczeń w treningach. Reszta jest w tym samym miejscu. Przygotowania, które także odbywaliśmy w domu, były w czasie zamknięcia zupełnie inne. Dopiero na wyścigach przekonamy się, czy jest dobrze

– przyznał kolumbijski kolarz.

Zawodnik Team Arkea Samsic w ramach przygotowań do Tour de France pojedzie w Tour de l’Ain i Criterium du Dauphine. Jego najważniejszym startem będzie oczywiście Wielka Pętla.

Nie czuję się faworytem. Myślę, że są kolarze mocniejsi ode mnie, z silniejszymi zespołami. Jednak będziemy przygotowani i powalczymy w klasyfikacji generalnej. Są młodzi kolarze, którzy przyjeżdżają na Tour w świetnej formie, ale my też damy z siebie wszystko. Do tego mamy doświadczenie

– dodał Quintana dla France24.