Giant-Alpecin

Pod koniec ubiegłego sezonu zrobiło się głośno o Zico Waeytensie. Belgijski kolarz postanowił porzucić kolarstwo i zostać bokserem. Dziennikarze Het Nieuwsblad odwiedzili byłego kolarza podczas treningów bokserskich.

Zico Waeytens podczas swojej kilkuletniej kariery zawodowej nie osiągnął większych sukcesów. Sięgnął jedynie po zwycięstwo etapowe na Baloise Belgium Tour w 2016 roku. Przez trzy lata jeździł w worldtourowej grupie Team Giant-Alpecin (później Team Sunweb). W poprzednim, ostatnim w swojej karierze sezonie ścigał się w barwach Cofidis Solutions Credit.

W grudniu 28-latek poinformował, że kończy karierę kolarską i postanawia zostać bokserem. Treningi rozpoczął już w listopadzie, a na 25 kwietnia planowana była jego pierwsza walka. Jednak nie odbyła się z powodu pandemii koronawirusa. Wywiad z byłym kolarzem w ośrodku treningowym przeprowadzili dziennikarze Het Nieuwsblad. Waeytens w negatywnych słowach wypowiada się na temat świata kolarskiego.

Miałem dość kolarstwa. Za swoją karierę mogę podziękować tylko jednej osobie i jestem nią ja. Boks jest sportem, w którym wszystko zależy ode mnie. W kolarstwie wiele osób nie traktowało mnie poważnie. W poprzednim sezonie miałem spięcie z zespołem Cofidis. Z własnej kieszeni zapłaciłem za obóz w Calpe, gdzie trenowałem kilka godzin dziennie. Raz spotkałem się z przyjacielem i drużyna miała z tego powodu do mnie pretensje, nie widząc, jak dużo trenowałem. Tak działa kolarstwo i kolarzy tacy jak ja tracą motywację

– powiedział Zico Waeytens dla Het Nieuwsblad.