fot. Movistar

Movistar odsłonił najważniejsze karty przed zbliżającym się wznowieniem sezonu. Dzięki temu wiemy już, kto będzie liderem hiszpańskiej ekipy na wielkie toury.

Choć ostatnie okienko transferowe znacząco osłabiło hiszpańską ekipę, to ta nie chce rezygnować ze swojej strategii. Znów zamierza jechać wielkie toury na więcej niż jednego lidera. Podczas Tour de France i Vuelta a Espana przywództwo będą dzierżyć Alejandro Valverde i nowy nabytek grupy – Enric Mas.

Jestem równie podekscytowany, co dziesięć lat temu. To będą dwa bardzo trudne wielkie toury. Tour de France, ze względu na wszystko to, co dzieje się dookoła, będzie inny niż zwykle i postaramy się z tego skorzystać. Vuelta będzie rozgrywana głównie na północy Hiszpanii i prawdopodobnie stale będą nam dokuczać zimno i zła pogoda. Ale warunki będą takie same dla wszystkich. Doskonale to rozumiem. To wyjątkowy rok, czeka nas mnóstwo wysiłku w bardzo krótkim okresie i prawdę mówiąc podoba mi się to wyzwanie

-mówił pierwszy z nich.

Jedynym wielkim tourem, na który Movistar pojedzie ze zdecydowanym numerem jeden będzie Giro d’Italia. Będzie nim… Marc Soler, dla którego będzie to długo oczekiwany debiut w tej roli.

Choć Hiszpan ma już 26 lat i od dawna uważany jest za bardzo zdolnego, to potężna konkurencja sprawiła, że jeszcze nigdy nie miał okazji powalczyć o wysoką pozycję w klasyfikacji generalnej wielkiego touru. Wydarzenia z ostatniej Vuelty wskazywały na to, że sytuacja, w jakiej się znalazł, była dla niego mocno frustrująca, jednak teraz nareszcie będzie mógł pokazać ile jest wart.

Jestem szczęśliwy mogąc pojechać na Giro w roli lidera i zamierzam dać z siebie wszystko. Wiem, że będę miał tam po swojej stronie wspaniały zespół. Eusebio dał mi tę szansę i ja to bardzo doceniam. Mam nadzieję, że wrócę z Półwyspu Apenińskiego z bardzo dobrym wynikiem

– mówił szczęśliwy Hiszpan.