Foto: ASO / Fabien Boukla

Iván García Cortina zaskoczył resztę sprinterów, a Maximilian Schachmann utrzymał prowadzenie w generalce. Co obaj kolarze mieli do powiedzenia po trzecim etapie francuskiego wyścigu?

Było trochę nerwowości, trochę walki, kilka kraks, ale o zwycięstwie na trzecim etapie Paryż-Nicea zadecydował sprinterski finisz. Tam najszybszy okazał się dość nieoczekiwanie Hiszpan Iván García Cortina (Bahrain – McLaren), dla którego to dopiero drugi triumf w karierze.

To niesamowite. Bardzo lubię ten wyścig i jestem szczęśliwy, że udało mi się wygrać etap. Byłem naprawdę zaskoczony, że pokonałem Petera Sagana. Udało mi się znaleźć lukę i pojechałem na tyle ile mogłem. Cierpiałem w deszczu jak inne, ale ja lubię takie warunki

– powiedział na mecie zadowolony kolarz Bahrain – McLaren.

Mocno skoncentrowany był dziś Maximilian Schachmann (BORA-hansgrohe). Niemiec przyjechał w głównej grupie i pozostał liderem wyścigu.

Ostatnie kilometry były naprawdę nerwowe. Mieliśmy kilka kraks, ale mam nadzieję, że nikt mocno nie ucierpiał. Cieszę się, że przyjechałem bez strat. Teraz przed nami jazda indywidualna na czas. W przeszłości pokazywałem, że potrafię mierzyć się z takimi odcinkami. Chcę obronić koszulkę lidera. Później trzeba nastawić się na ciężkie dwa etapy w górach

– podsumował Schachmann.