Fot. Młoda Photography / naszosie.pl

Astana Pro Team to kolejny zespół, który postanowił zrezygnować z kilku nadchodzących imprez. Kazachska ekipa wróci do ścigania 20 marca.

Kilka godzin temu informowaliśmy o tym, że Team INEOS nie wystartuje w kilku najbliższych wyścigach. Wcześniej podobną decyzję podjęli także włodarze Jumbo-Visma, Education First i Mitchelton-Scott. Teraz dołączyła do nich także Astana.

Podjęliśmy tę decyzję, by chronić zdrowie naszych kolarzy i sztabu szkoleniowego. Postanowiliśmy także wziąć odpowiedzialność za ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa. Oczywiście wolelibyśmy wziąć udział we wszystkich nadchodzących imprezach, ale uznaliśmy, że bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze. Przed nami wciąż długi sezon i wiele ważnych wyścigów. Oczywiście była to dla nas bardzo trudna decyzja, ale musimy chronić naszą kolarską rodzinę równie mocno, jak tę, która czeka na nas w domach

– brzmi treść komunikatu, opublikowanego dziś przez oficjalną stronę Astany.

Ta decyzja kazachskiej ekipy oznacza, że opuści ona nie tylko włoskie wyścigi (Tirreno-Adriatico, Strade Bianche i Mediolan-San Remo), które prawdopodobnie i tak lada moment mogą zostać odwołane, ale także m.in Paryż-Nicea – imprezę, na którą szykowano mocny skład, z Miguelem Angelem Lopezem na czele.

Do ścigania, podobnie jak Team Ineos i Mitchelton-Scott Lopez, i spółka wrócą chwilę przed Volta a Catalunya, gdzie będzie się starała obronić tytuł wywalczony rok temu przez Kolumbijczyka.