fot. CCC Team

Przez dłuższą chwilę telewizyjnej relacji ostatniego etapu Volta ao Algarve myśleliśmy, że niemiecki kolarz odniesie premierowe zwycięstwo drużyny CCC w tym sezonie. Mimo braku triumfu w Portugalii sam zainteresowany jest zadowolony pięciu dni ścigania w regionie Algarve.

Przypomnijmy, że 33-letni zawodnik zajął 15. miejsce na etapie jazdy indywidualnej na czas co dało mu szóstą pozycję w “generalce”. W wypowiedzi dla oficjalnej strony zespołu Geschke przyznał, że jego rezultat mógł być jeszcze lepszy.

Miałem silne nogi, ale niestety prawie zaliczyłem kraksę na jednym z zakrętów, a później spadł mi łańcuch. Naprawdę cieszyła mnie forma, ale jeśli chodzi o mój występ, to niestety, na tym jednym zakręcie zabrakło szczęścia. Straciłem tam 10 – 15 sekund, więc ta czasówka mogła pójść lepiej. Ogólnie to był dobry tydzień, szóste miejsce w generalce to naprawdę dobry wynik biorąc pod uwagę kolarzy, którzy się tutaj ścigali

– przyznał Niemiec.

Oprócz Simona Geschke na pochwały z pewnością zasłużył Nowozelandczyk Patrick Bevin. Przypomnijmy, że inaugurował on swój sezon dopiero podczas wyścigu w Portugalii, ponieważ miał on tuż przed startem w Tour Down Under. Na szczęście powraca on do formy i dziś w swojej specjalności zajął siódmą lokatę tuż za Michałem Kwiatkowskim.

 

To była wymagająca czasówka. Wiało, drogi były nie najlepszej jakości, było sporo zakrętów i pagórków. Jak na pierwszą jazdę na czas w tym sezonie – to był to taki trochę szok dla mojego ciała. Zresztą cały wyścig taki był, więc to siódme miejsce na ostatnim etapie to naprawdę dla mnie solidny wynik.Byli tutaj najlepsi czasowcy, którzy zajęli wysokie miejsca, więc dobrze znaleźć się pośród nich. Widzę też, że jest jeszcze pole do poprawy mojej formy przed wiosennymi wyścigami

– powiedział Nowozelandczyk.