fot. UAE Tour

Podobnie jak przed rokiem, Caleb Ewan okazał się najlepszy na mecie drugiego etapu UAE Tour, kończącego się na tamie Hatta Dam. Australijczyk na kresce nie ukrywał, że wszystko miał dziś dokładnie wyliczone.

Etap do Hatta Dam to nieodłączna część ścigania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W ostatnich dwóch latach absolutnym królem krótkiego podjazdu na górską tamę jest Caleb Ewan, który zdołał dziś wygrać tam po raz drugi z rzędu. Lider ekipy Lotto Soudal, zaraz po przekroczeniu linii mety, opowiedział o swojej taktyce, która pozwoliła mu odnieść kolejny triumf.

To był naprawdę trudny finisz. Myśleliśmy, że końcówka będzie nieco bardziej skomplikowana, bo tak wynikało z map i profili, lecz wszystko wyglądało tak samo. Tempo na podjazdach poprzedzających finisz było bardzo wysokie, lecz razem z zespołem zdołaliśmy to wytrzymać. Kiedy wjeżdżałem w ostatni zakręt na najlepszej pozycji, wiedziałem, że jest dobrze.

Mogłem zaatakować w tym samym momencie co Sam Bennett, lecz wiedziałem, że lepiej poczekać kilka sekund. Wbrew pozorom decydujące jest ostatnie 20-30 metrów, gdzie robi się najbardziej stromo. Jeśli tam masz jeszcze siły, wówczas zwycięstwo na pewno przyjdzie. Wiedziałem, że dam radę, bo wszystko perfekcyjnie wyliczyłem

– powiedział wyraźnie zadowolony Australijczyk.

Jak wiadomo, kolarz Lotto Soudal został też nowym liderem klasyfikacji generalnej. Już jutro przyjdzie mu jednak oddać koszulkę lidera, gdyż na kolarzy czeka pierwsza wspinaczka pod Jebel Hafeet.