fot. Team INEOS/Twitter

Pierwszy kolumbijski zwycięzca Tour de France buduje swoją formę do obrony tytułu we Francji. Mimo tego wybiega on swoimi myślami nieco dalej w przyszłość.

23-letni zawodnik ma już za sobą pierwszy start w sezonie 2020. Podczas swojego narodowego wyścigu wieloetapowego Tour Colombia 2.1, który zakończył na czwartym miejscu w “generalce” bardzo dobrze zaprezentował się na finałowym etapie górskim. Jego współpraca z Richardem Carapazem wyglądała znakomicie co daje nadzieję na wiele wspólnych sukcesów kolarzy rodem z Ameryki Południowej.

Egan Bernal w wywiadzie dla El País po zakończeniu rodzimego wyścigu opowiedział nie tylko o swoich najbliższych planach, lecz także o tym dlaczego nie spróbuje zdobyć dubletu Giro-Tour w tym roku.

Po pierwsze mam 23 lata. Jeszcze nigdy nie brałem udziału w dwóch Grand Tourach w ciągu roku. Oczywiście jeśli pojechałbym na Giro d’Italia po wygranym Tourze wiele osób oczekiwałoby ode mnie dobrego występu to znaczy zwycięstwa bądź zajęcia miejsca na podium. Później musiałbym pojechać na “Wielką Pętlę”, aby bronić tytułu. W tym roku przerwa pomiędzy tymi wyścigami jest o tydzień krótsza, więc byłoby to zbyt wyczerpujące

– przyznał zwycięzca Tour de France z 2019 roku.

Jeszcze kilka miesięcy temu Bernal bardzo pozytywnie wypowiadał się na temat swojego ewentualnego startu w “Różowym Wyścigu”. Na drodze realizacji tych planów stanęły interesy drużyny.

Rozumiem stanowisku zespołu. Najlepszą decyzją jest skupienie się na Tourze. Na Giro przyjdzie czas za rok

– powiedział Kolumbijczyk.

23-latek odniósł się, również do kwestii liderowania w “Wielkiej Pętli”. Przypomnijmy, że Team INEOS podczas wyścigu we Francji będzie przewodzić aż trzech liderów, którymi będą Chris Froome, Geraint Thomas oraz wspomniany wyżej Bernal.

Siedząc tutaj jest bardzo łatwo mówić, że nie będzie żadnych problemów w zespole. Wszystko będzie dobrze itd., a później podczas wyścigu mogą wystąpić komplikacje. Moim zdaniem nie ma sensu odnosić się do tego pytania

–  zakończył zawodnik Team INEOS.

Czas pokaże jak będzie wyglądać współpraca wewnątrz drużyny kierowanej przez Dave’a Brailsforda podczas najważniejszego wyścigu etapowego na świecie. Niewiadomą jest, również to czy Egan Bernal uzyska zgodę kierownictwa swojej ekipy, aby za rok zadebiutować w Giro d’Italia.