Mamyr Stash wygrał Grand Prix Gazipasy. W czołówce znów znalazło się miejsce dla zawodnika Mazowsze Serce Polski – Alan Banaszek zajął 3. lokatę.

Dzisiejszy wyścig był drugim z serii tureckich klasyków, w których udział wzięła drużyna Dariusza Banaszka. Jej start odbył się w Gazipasie, skąd kolarze ruszyli na cztery rundy. Na każdej z nich znajdował się 2,5 kilometrowy podjazd pod Imamli Hill o średnim nachyleniu wynoszącym około 8,2% po którym mieliśmy około 23 kilometrów wypłaszczenia, więc można było się spodziewać, że mimo wszystko zwycięstwo przypadnie któremuś ze sprinterów.

Najpierw jednak do boju ruszyli uciekinierzy. Ich współpraca układała się dobrze, dzięki czemu długo utrzymywali się przed peletonem. Jednak z tyłu sytuację cały czas kontrolował peleton, któremu przewodzili m.in kolarze Mazowsza. Obie grupy połączyły się na 5 kilometrów przed metą. Wtedy do boju przystąpiły pociągi sprinterskie i ich liderzy.

Przez moment zapowiadało się, że znów będziemy mogli cieszyć się z polskiego zwycięstwa, ponieważ bardzo dobrze rozprowadzony Alan Banaszek jeszcze na kilkanaście metrów przed metą przewodził głównej grupie. Niestety chwilę przed metą wyprzedzili go dwaj zawodnicy – Yewheni Karaliok (Minsk Cycling Club) i Mamyr Stash z Reprezentacji Rosji, który tym wynikiem odkupił winy z wczoraj, gdy wypadł poza limit czasowy.