fot. Bahrain - McLaren

Już za moment Santiago Buitrago zadebiutuje w zespole Bahrain – McLaren. Kolumbijczyk postanowił więc opowiedzieć o swoich pierwszych doświadczeniach w ekipie World Tour.

Buitrago jest jednym z kilku młodych Kolumbijczyków, którzy w sezonie 2020 mogą zawojować kolarski świat. W ubiegłym roku udało mu się m.in. zaliczyć świetny start w wyścigu dookoła doliny Aosty, gdzie zajął 6. miejsce, pokonując m.in. Michela Riesa czy Ide Schellinga. Teraz przyjdzie mu sprawdzić się w Tour Down Under, gdzie może nawet powalczyć o miejsce w czołówce, tym bardziej, że ma za sobą okres ciężkiej pracy w nowym zespole.

Pierwsze dni w nowych barwach były naprawdę świetne. Najpierw ciężko trenowaliśmy w Chorwacji, by potem przenieść się do Woking, gdzie w siedzibie McLarena poznawaliśmy nieco bardziej naszych współpracowników. Bardzo się cieszę, że zadebiutuje już podczas Tour Down Under. Początkowo się tego nie spodziewałem, bo to bardzo trudny wyścig, który otwiera cykl World Tour, lecz ekipa stwierdziła, że dobrze będzie mnie sprawdzić od razu. Jeśli chodzi o cele, na pewno będę pomagać Rafaelowi Vallsowi. Jednocześnie jednak mogę spróbować powalczyć o czołówkę klasyfikacji młodzieżowej.

To będzie na pewno dobre przetarcie, które pozwoli mi zebrać bardzo dużo doświadczenia, a to może zaprocentować podczas kolejnych imprez. W pierwszej części sezonu na pewno pojawię się w Katalonii i Japonii. Czeka mnie też start w Ardenach, gdzie będę chciał powalczyć

– powiedział Buitrago.

Australijski Tour Down Under rozpocznie się już 16 stycznia. Kolarze zmierzą się na 6 trudnych i interesujących etapach, na których nie zabraknie stromych wzniesień. Wszystko, podobnie jak w poprzednich latach, powinno rozstrzygnąć się na Willunga Hill.