Foto: © João Fonseca

Choć do startu lutowych wyścigów jeszcze dużo czasu, organizatorzy prezentują już trasy swoich imprez. Nie inaczej jest w przypadku Volta ao Algarve.

Co najważniejsze, zgodnie z zapowiedziami, najważniejszy portugalski wyścig stał się częścią UCI Pro Series. To jednocześnie zapewnia start wielu znakomitych zawodników, którzy także w poprzednich latach własnie w Algarve zaczynali swój sezon lub porządnie rozkręcali wyścigowe silniki.

Organizatorzy, idąc z poziomem rywalizacji, postanowili więc nieco zmienić przygotowywaną przez siebie trasę. Pierwszy odcinek przyszłorocznego wyścigu będzie bowiem przeznaczony dla sprinterów, lecz już drugiego dnia peleton będzie musiał zmierzyć się z podjazdem do Foia. Tu jednak organizatorzy przygotowali jedną nowość. Wspinaczka pod Pomba będzie bowiem umiejscowiona zaledwie 7 kilometrów przed podnóżem finałowej góry, dzięki czemu ekipy będą mogły zdecydować się na różne ruchy taktyczne.

Trzeci dzień rywalizacji to kolejna szansa dla sprinterów. Oznacza to, że w Portugali ponownie coś dla siebie znajdą m.in. Dylan Groenewegen czy Fabio Jakobsen. Dzień później ponownie przyjdą jednak góry. Przedostatni etap stanie bowiem pod znakiem najbardziej rozpoznawalnej góry w Algarve, czyli Alto de Malhao. Ostatniego dnia z kolei kolarze będą mieli do pokonania 20-kilometrową jazdę na czas, która zadecyduje o losach klasyfikacji generalnej.

Tytułu zdobytego przed rokiem bronić będzie Tadej Pogacar, jeśli tylko zdecyduje się na start.