fot. Directvelo

Jak wiadomo, wraz z końcem sezonu Romain Feillu zakończył karierę. Francuski sprinter ma teraz zamiar rozpocząć karierę trenerską. Problem w tym, że… nikt się do niego nie zgłosił.

Przez wiele lat Romain Feillu był jednym z czołowych sprinterów we Francji. Przez całą karierę udało mu się odnieść 20 zwycięstw, zarówno etapowych, jak i w wyścigach jednodniowych. Teraz 35-letni ex-kolarz ma zamiar rozpocząć pracę jako trener, do której przygotowywał się przez ostatnie miesiące. Niestety na ten moment nikt nie zaproponował mu ciekawej formy współpracy.

Cały sezon 2019 był dla cięższego z braci Feillu idealnym okresem do nauki. Były już kolarz Auber 93 spędził na różnego rodzaju szkoleniach i wykładach więcej czasu niż na szosie, co pozwoliło mu wyrobić odpowiednie licencje. Niestety, mimo uprawnień i dużego doświadczenia, póki co otrzymał jedynie propozycje przejęcia pozycji dyrektora sportowego w swoim ostatnim zespole.

Bycie trenerem interesuje mnie dużo bardziej niż rola dyrektora sportowego. Nie po to wyrabiałem licencję, by przesiąść się do samochodu technicznego. Chciałbym odpowiednio wykorzystać swoje doświadczenie, które zebrałem na przestrzeni lat. Dlatego też odrzuciłem ofertę Auber 93 i czekam na kolejne

– powiedział Feillu.

Nie tak dawno na podobny ruch zdecydował się Sylwester Szmyd. Trener Petera Sagana zdecydował się jednak także na posadę dyrektora sportowego. Sam działacz przyznał jednak, że prowadzenie zawodników sprawia mu dużo większą przyjemność.