Choć sezon 2019 dopiero się zakończył, organizatorzy kolejnych wyścigów myślą już o przyszłorocznych edycjach. Nie inaczej jest w przypadku Classic de l’Ardeche, którego trasa zostanie delikatnie zmieniona.

Francuski wyścig jednodniowy przez wiele lat był idealną okazją dla lokalnej sceny do sprawdzenia się w nieco trudniejszym terenie. Nie bez powodu w sezonie 2019 najlepszy okazał się tam Lilian Calmejane, który pokonał m.in. Valentina Madouas czy Romaina Bardet. Dziś organizatorzy imprezy poinformowali o planowanych zmianach na trasie wyścigu, którego trudność nie powinna się jednak zmienić.

W ostatnich latach największe piętno na rywalizacji odciskały trudne, górzyste rundy z podjazdem pod Saint Romain de Lerps. Od przyszłego roku długi podjazd nie będzie już jednak pokonywany 3, a 2 razy. W zamian organizatorzy chcą przepuścić peleton po szosach położonych nieco bardziej na południe.

Co ciekawe, w samej końcówce najprawdopodobniej zabraknie dwóch finałowych wspinaczek, które ostatecznie decydowały o losach wyścigu. W zamian za to, wracając na północ, zawodnicy ponownie zmierzą się z… Saint Romain de Lerps, które ma być ostatnim podjazdem dnia.

W przyszłym sezonie wyścig w Ardeche będzie jednym z zaliczanych do UCI ProSeries. Tym samym wiele wskazuje na to, że stawka biorąca udział w imprezie będzie nieco mocniejsza niż miało to miejsce w ostatnich latach.