fot. Deceuninck - Quick Step

Końcówka (i nie tylko) Sparkassen Munsterland Giro była naprawdę gorąca. Na ostatnich metrach niestety doszło do dużej kraksy, która odcisnęła swoje piętno na nerwach niektórych zawodników.

Na ostatnich metrach płaskich klasyków upadki zdarzają się stosunkowo często. Niestety także dzisiejszy wyścig Sparkassen Munsterland Giro skończył się dla wielu kolarzy na nieprzyjemnym spotkaniu z asfaltem. Jednym z nich był Florian Senechal, który od razu wiedział kto był odpowiedzialny za całą kraksę i osobiście chciał wymierzyć karę.

Co całego zdarzenia doszło bezpośrednio przed kamerami telewizji Das Erste. Jeden z reporterów przeprowadzał bowiem wywiad z Maxem Walscheidem, który nieoczekiwanie otrzymał cios od wspomnianego wyżej Francuza. Na całe szczęście Senechal został szybko odciągnięty od rywala przez kolegów z zespołu, choć w międzyczasie Niemiec nie pozostał mu dłużny.

Póki co żadna ze stron nie wydała oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Na jakiekolwiek sankcje czy kary nie zdecydowała się także Międzynarodowa Unia Kolarska.