fot. La Vuelta / Sarah Meyssonnier

Alejandro Valverde (Movistar) powiedział w wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika “AS”, że drugie miejsce w klasyfikacji generalnej we Vuelcie motywuje go przed próbą obrony tytułu mistrza świata w Yorkshire.

Przypomnijmy, że Valverde ukończył hiszpańską Vueltę na drugim miejscu, ulegając jedynie znajdującemu się poza zasięgiem Primozowi Roglicowi z drużyny Jumbo-Visma.

– Ukończenie Vuelty na drugim miejscu zdecydowanie mnie motywuje i oznacza, że jestem w świetnej formie. Zawsze to lepiej być drugim niż pięćdziesiątym piątym! Mamy teraz wystarczająco dużo czasu, aby odpocząć, nabrać siły i skoncentrować się przed tym startem

– powiedział Valverde, przyznając jednocześnie, że trasa w Yorkshire mu odpowiada, ale nie tak bardzo jak ta ubiegłoroczna, górzysta w Innsbrucku.

– Tegoroczny wyścig będzie bardzo otwarty. Mam pewne szanse, ale nie tak duże jak poprzednio

– dodał “El Bala”.

Według kolarza Movistaru największymi faworytami do zwycięstwa w Anglii są Belg Greg Van Avermaet, Francuz Julian Alaphilippe i Słowak Peter Sagan. Jednocześnie zadeklarował, że jeśli nie będzie czuł się w pełni sił, aby walczyć o zwycięstwo, to poinformuje o tym swoich kolegów i zrzeknie się pozycji lidera drużyny.

– Nikt nie wywiera na mnie presji. Podchodzimy do tego ze spokojem. Najważniejsze jest nie to, abym ja wygrał, ale aby Hiszpania wygrała. Jeśli ktoś będzie ode mnie silniejszy, nie będę miał problemu z tym, aby rozegrać wyścig inaczej. Ale rzeczywiście, rozpoczniemy ściganie z podejściem, że to ja będę najbardziej chronionym kolarzem

– powiedział Alejandro Valverde.

Dziennikarz dziennika “AS” Juanma Leiva zapytał Valverde również o to, czy będzie tęsknił za poprzednim trenerem Javierem Mínguezem, który z samochodu hiszpańskiego zespołu poprowadził go do zdobycia tytułu mistrza świata.

– Oczywiście, Javierem Mínguez jest dla mnie ważny w moim sportowym życiu. I mimo że nie przeżyliśmy wielu mundiali wspólnie, to bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Mogę mu tylko podziękować za to, co zrobił do tej pory. Ale do Pascuala Momparlera też mam zaufanie, urzeka mnie jako trener. Znam go, ponieważ uczestniczył w poprzednich imprezach

– wyjaśnił Valverde.

Obecnie reprezentacja Hiszpanii przebywa w Alicante, gdzie robi ostatnie szlify przed mundialem w Yorkshire. Poprzednio stacjonowali w Sierra Nevada, ale nowy selekcjoner “La Roja” Pascual Momparler postanowił zamienić bazę na Alicante z uwagi na bliskość lotniska i dobrą bazę noclegową, co również docenił Valverde.

– Zaraz obok mamy lotnisko z bezpośrednimi lotami [do Wielkiej Brytanii], mieszkamy w dobrym hotelu, jest dobre jedzenie i dobre miejsce do treningów.

Wyścig ze startu wspólnego o mistrzostwo świata elity mężczyzn odbędzie się w niedzielę 29 września.