fot. Astana Pro Team

Tegoroczna Vuelta to 14. Wielki Tour, w którym startuje Jakob Fuglsang. Duńczyk potrzebował 276 etapów, żeby triumfować na trzytygodniowym wyścigu.

W tym sezonie Fuglsang miał świetną pierwszą część sezonu, wygrywając Liege-Bastogne-Liege i Criterium du Dauphine. Na Tour de France wycofał się z powodu kraksy. Do ścigania wrócił na Vuelcie, gdzie jest pomocnikiem Miguela Angela Lopeza. Hiszpański wyścig świetnie rozpoczął się dla Astany, która wygrała drużynową jazdę na czas.

Jestem bardzo szczęśliwy z mojego zwycięstwa. W końcu mam zwycięstwo etapowe na Wielkim Tourze. To świetna kontynuacja mojego najlepszego sezonu w karierze. Jestem zadowolony, że po rozczarowaniu na Tour de France, udało mi się wrócić na Vueltę. Naszym planem było pojechanie w ucieczkę razem z Luisem Leonem Sanchezem. Próbowałem także dzień wcześniej, ale nie wyszło. Teraz poszło perfekcyjnie

– powiedział Jakob Fuglsang po zwycięstwie etapowym.

Na 16. etapie Fuglsang zabrał się w ucieczkę, żeby ewentualnie pomóc Lopezowi. Odjazd uzyskał dużą przewagę i o zwycięstwo na Alto de la Cubilla rywalizowali kolarze z ucieczki. Najlepszy z nich był 34-letni Duńczyk. Ostatnie kilometry finałowej wspinaczki pokonał samotnie.

Rano myśleliśmy o dwóch opcjach na etap – walka z ucieczki o zwycięstwo albo jeśli się to nie uda, to pozostanie do pomocy Miguelowi Angelowi Lopezowi. Chciałbym podziękować Luisowi Leonowi za pomoc na ostatnim podjeździe. Zrobiliśmy mocny atak na 9 kilometrów przed metą, a potem jechaliśmy w grupie 5 kolarzy. Zaatakowałem na stromym fragmencie i został ze mną tylko Brambilla. Na 5 kilometrów przed metą ponownie spróbowałem i zostałem sam. To zwycięstwo potwierdza dobrą formę przed mistrzostwami świata i końcówką sezonu. Jednak, teraz mamy najważniejszy cel – pomoc Miguelowi Angelowi Lopezowi w osiągnięciu miejsca na podium i jestem gotowy na tą pomoc. Zostały dwa trudne etapy w trzecim tygodniu i będziemy walczyć

– dodał kolarz Astana Pro Team.