fot. Team INEOS

Ben Swift o dwa lata, a Eddie Dunbar o trzy lata przedłużyli kontrakty z drużyną INEOS. Pierwszy z nich chce walczyć jeszcze o coś dla siebie, ale ważna jest także jego rola nauczyciela młodszych kolarzy. Dunbar zaś kontynuuje rozwój i spróbuje swoich sił chociażby w ardeńskich klasykach. 

Ben Swift 

Swift powrócił do drużyny INEOS po dwuletniej przerwie na nieudany pobyt w drużynie UAE Team Emirates. Niestety pechowo w lutym bieżącego roku miał poważny wypadek podczas treningu, który wykluczył go na jakiś czas ze ścigania i zmusił do ponownego odbudowywania formy. To jednak udało mu się całkiem nieźle, ponieważ w czerwcu został mistrzem Wielkiej Brytanii ze startu wspólnego, a szczyt formy ma przyjść podczas Tour of Britain i MŚ w Yorkshire.

– Myślę, że nikt nie spodziewał się po mnie, że osiągnę w tym sezonie taki poziom. To był dla mnie bardzo dobry rok. Na początku sezonu usiedliśmy z moim trenerem  Conorem Taylorem i wszystko zaplanowaliśmy. Ważne w tym wszystkim było otoczenie, w jakim się znalazłem. Spełniliśmy założony plan, chociaż kraksa nieco go zaburzyła, i teraz zmierzamy do Tour of Britain i MŚ

– powiedział Ben Swift.

Eddie Dunbar

Dunbar dołączył do drużyny INEOS (wówczas Sky) w sierpniu 2018 roku – po tym, jak stracił miejsce w upadłej ekipie Aqua Blue Sport. Właściwie już od pierwszych startów w nowych barwach okazał się rzeczywistym wzmocnieniem podopiecznych Dave’a Brailsforda. Pomógł zdobyć Gianniemu Mosconowi trzy zwycięstwa, w tym w klasyfikacji generalnej zamykającego sezon World Tour wyścigu Tour of Guangxi.

W tym sezonie zadebiutował zaś w Giro d’Italia, pomagając młodym liderom – Tao Geogheganowi Hartowi oraz Pawłowi Siwakowowi. Sam też zdołał wywalczyć coś dla siebie – był na przykład trzeci w klasyfikacji generalnej wyścigu Tour de Yorkshire.

W przyszłym sezonie jego program startów będzie wyglądał podobnie, a w pierwszej części sezonu najważniejsze będą ardeńskie klasyki.

– Chciałbym wrócić na ardeńskie klasyki, ponieważ są to wyścigi, w których pragnę prezentować się coraz lepiej. Ponadto oczywiście dobrze byłoby, gdybym wystartował też wielkim tourze – nieważne, czy będzie to Giro, Tour de France czy Vuelta

– powiedział 23-letni Irlandczyk.

fot. Team INEOS