Eddie Dunbar został niespodziewanym zwycięzcą 11. etapu Vuelta a España zakończonego rozgrywką z kilkunastoosobowej grupy, wcześniej tworzącej mocną ucieczkę dnia. Działo się również w peletonie − Primoža Roglič, Enric Mas, Mikel Landa i David Gaudu odrobili kilkadziesiąt sekund do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Bena O’Connora.
Jedenasty etap Vuelta a España rozpoczynał się i kończył w miejscowości Padrón, przez którą kolarze przejeżdżali dziś kilkukrotnie. Na 166-kilometrowej trasie mieli do pokonania cztery kilkukilometrowe podjazdy, w tym Puerto San Xusto, Puerto Aguasantas, pod które wspinali się dwukrotnie, a także ulokowaną w końcówce wspinaczkę Puerto Cruxeiras − trzykilometrową ścianę o 9-procentowym nachyleniu.
Środowy etap Vuelta a Espana krzyczał „ucieczka!”, dlatego bezpośrednio po starcie zawodnicy masowo ruszyli do ataku. Przyspieszenie za przyspieszeniem nie prowadziło jednak do uformowania się odjazdu. Każda kolejna akcja wskazywała jednak zawodników, którzy liczyli dziś na zwycięstwo etapowe. Wśród nich byli między innymi główny faworyt dzisiejszego odcinka, Jhonatan Narvaez (INEOS Grenadiers), czy Mathias Vacek (Lidl-Trek).
Na wspinaczce pod Puerto San Pusto pierwszy zameldował się Marco Frigo z Israel — Premier Tech, jednak jego próba odjazdu szybko się zakończyła. Po kilkudziesięciu kilometrach rywalizacji do przodu wyrwał się Victor Campenaerts (Lotto Dstny). Nowy nabytek Team Visma | Lease a Bike, pewny o swoją przyszłość na najwyższym poziomie, mógł z czystą głową oddać się temu, co w kolarstwie lubi najbardziej — atakowaniu.
Belg dość długo utrzymywał prowadzenie, a za jego plecami kolejni zawodnicy stali się do niego doskoczyć. Na niespełna 100 kilometrów do mety, ekipa prowadzącego w klasyfikacji generalnej Bena O’Connora — Decathlon AG2R La Mondiale — miała dość walki i zablokowała drogę na Puerto Aguasantas. Zarówno w peletonie, jak i w jednej z grup pościgowych, doszło do przepychanek — i to dosłownie.
Z przodu Quinten Hermans (Alpecin-Deceuninck) lekko odepchnął Jesusa Herradę (Cofidis), natomiast za ich plecami na pobocze zepchnięty został Richard Carapaz z EF Education-EasyPost, trzeci kolarz klasyfikacji generalnej. Po kontakcie z jednym z „szeryfujących” zawodników Decathlon AG2R La Mondiale, Ekwadorczyk upadł i chwilowo został za peletonem.
Tymczasem na czoło wysforował się Xandro Meurisse (Alpecin-Deceuninck), który wypracował sobie około minutową przewagę nad niespełna 40-osobową grupą pościgową, odpuszczoną przez peleton. Znalazło się w niej między innymi czterech kolarzy Israel — Premier Tech z pnącym się w górę w „generalce”
George’em Bennettem. W odjeździe jechało wielu innych znakomitych zawodników, liczących na zwycięstwo etapowe, w tym Brandon McNulty (UAE Team Emirates), Jhonatan Narvaez (INEOS Grenadiers), Filippo Zana (Team Jayco AlUla), Guillaume Martin czy Ion Izagirre (Cofidis).
Gdy przewaga goniącej grupy urosła do 5 minut, do pracy zabrali się zawodnicy Decathlon AG2R La Mondiale. Jednocześnie ucieczka rozciągała się i dzieliła na trudnych fragmentach trasy, a o tempo dbali zawodnicy Israel — Premier Tech. Z przodu wciąż utrzymywał się Xandro Meurisse, wygrywający kolejne premie. Belg został doścignięty przez sporą grupę dopiero 32 kilometry przed metą. Różnica dzieląca peleton i ucieczkę wynosiła wtedy 5 minut, a na czele głównej grupy pojawili się kolarze Movistar Team.
Uciekinierzy zbliżali się do finałowej ścianki, a sytuacja wyścigowa cały czas wyglądała podobnie. Najaktywniejszym kolarzem w odjeździe był Victor Campenaerts, który wielokrotnie próbował ataków. 11 kilometrów przed metą Belg z Lotto Dstny zabrał ze sobą kilku zawodników, w tym Carlosa Veronę, Brandona Riverę, Filippo Zanę, Jesusa Herradę i Urko Berrade.
Campenaerts cały czas dyktował mocne tempo na prowadzeniu, a przestał dopiero wtedy, gdy zabrakło mu sił i zaczął tracić kolejne metry do swoich rywali. Z przodu najdłużej utrzymali się Zana, Berrade i Verona — Hiszpanie zdołali dojechać do szczytu przed resztą rywali, a chwilę później doskoczył do nich jeszcze Max Poole.
Jednocześnie w peletonie przyspieszyła ekipa Red Bull — BORA — hansgrohe. Aleksandr Vlasov rozprowadził Primoža Rogliča, który odjechał wraz z Enriciem Masem, gubiąc Bena O’Connora. Na ostatnich metrach podjazdu do duetu dołączyli jeszcze David Gaudu, Mikel Landa, Carlos Rodriguez i Mattias Skjelmose, a daleko za nimi problemy mieli Adam Yates i Richard Carapaz.
Prowadzące trio razem podążało w kierunku linii mety, ale współpraca popsuła się, gdy do czołówki dojechał Jhonatan Narvaez. Po chwili z przodu znalazło się kilkunastu zawodników, którzy mieli powalczyć o zwycięstwo. Niespełna kilometr przed kreską zaatakował Eddie Dunbar. Odważna akcja przyniosła Irlandczykowi z Team Jayco AlUla wielki triumf. Kolejne miejsca zajęli Quinten Hermans i Max Poole.
Wyniki 11. etapu Vuelta a España 2024:
Results powered by FirstCycling.com









…..Prowadzące razem podążało w kierunku linii mety,…..
Albo tu czegoś brakuje, albo język polski zmienia się dla mnie za szybko.