fot. Lotto-Soudal

Trzy zwycięstwa etapowe, jedno drugie miejsce i trzy trzecie miejsca zdobył w swoim dziewiczym występie w Tour de France australijski sprinter Caleb Ewan (Lotto-Soudal). 

– To niewiarygodne. Przyjechać tutaj na Pola Elizejskie to surrealistyczne uczucie. Wyścig Tour de France zaczął się dla mnie trochę niemrawo. Myślałem, że nie będę w stanie niczego tutaj osiągnąć, ale druga połowa wyścigu okazała się niesamowicie udana. Dzisiejszy sprint był chaotyczny. Byłem trochę z tyłu. Czekałem aż w końcu ruszyłem. Wybrałem prawą stronę drogi i miałem szczęście, że rozwinąłem dostatecznie dobrą prędkość. Osiem lat temu po raz pierwszy w życiu zawitałem na Polach Elizejskich i powiedziałem sobie, że kiedyś tutaj wygram. To wspaniałe, że zdarzyło się to teraz, podczas mojego debiutanckiego startu w Tour de France

– powiedział kolarz Lotto-Soudal zaraz po przekroczeniu linii mety.

Zwycięzcą całego wyścigu został Kolumbijczyk Egan Bernal.